1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 899
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44
Lokalizacja: Kraków

1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Katarynka » 14 maja 2018, 18:52

Tak, wiem, że już wszyscy byli nad jeziorem Garda - „Tam jest bardzo ładnie” - mówią ;) teraz mogę powiedzieć, że byłam i ja ;) Bardzo podobało mi się planowanie, szukanie informacji, topo ferrat i innych ciekawostek pod czujnym okiem Roberta… „Zobacz tu” … albo „Napisz tam”, aż w końcu wyklarował nam się zarys podróży i ekipa na dwa auta: MarcinK, gaza, Agzi, Aguśka, goska, Atina, Roberto i ja.

Pierwszy samochód wyjechał już 30 kwietnia po pracy, my z samego rana 1 maja 2018 z Katowic.

Po przybyciu do Limone Sul Garda poszliśmy rozejrzeć się po miasteczku, wg Wikipedii zamieszkuje je 1,5tys. osób i jest bardzo ładne, jest plaża i deptak, przy którym nie brakuje pizzerii i Galaterii z lodami tysiąca smaków :P Są też ogrody z drzewami oliwnymi, cytrynowymi i limonkowymi. Pierwsza ekipa już wcześniej zrobiła rekonesans, więc poszliśmy za nimi. 
Następny dzień oczywiście, że były zaplanowane góry, ferraty, ale ze względu na pogodę - padający deszcz nastąpiła zmiana planów na zwiedzanie Werony i objechania jeziora dookoła wraz ze zwiedzeniem Sirmione. W Weronie było bardzo dużo turystów, piękne stare miasto, gdzie czuć było prawdziwy włoski klimat i wszystko kojarzy się z Romeo i Julią. Koniecznie chcieliśmy dotrzeć do domu Julii i zobaczyć słynny balkon. Widzieliśmy też cytadelę i amfiteatr z czasów rzymskich, zwany Areną.
Obrazek
Doszliśmy też do placu Piazza delle Erbe, a ponieważ była tam wieża- Torre dei Lamberti, nie odpuściłam okazji, żeby zrobić zdjęcia Werony z góry. 
Obrazek
Reszta zdjęć z Werony:
https://photos.app.goo.gl/w4Axy88gNEqbW2ys9

Potem była pizza, a na lody na deser pojechaliśmy w drodze powrotnej do Sirmione, miasteczka- kurortu położonego w południowej części jeziora Garda, na wysuniętym w głąb jeziora wąskim cyplu. Zachwyciło nas historyczne centrum oddzielone jest od reszty cypla fosą, która biegnie dookoła zamku. Na starówkę wchodzi się przez historyczną bramę zamku Scaligerich, wzniesionego w XII w. Piękne, średniowieczne zamczysko. Po przekroczeniu bramy miasta jest gąszcz wąskich uliczek, z niezliczoną ilością knajpek, lodziarni, kawiarenek z pysznym włoskim espresso.

https://photos.app.goo.gl/ynhVSrmVAfpYPXTg9

W sumie po tym dniu byliśmy nie mniej zmęczeni niż po całodniowej wspinaczce w górach ;)

3 maja idziemy na ferraty – Via dell’ Amicizia B/C na szczyt góry Cima S.A.T. 1245 m n.p.m., wysokość szczytu wcale nie imponująca, ale zważywszy, że wychodzimy z poziomu ok. 50 m n.p.m., to już inaczej to wygląda, to ok. 1200 m przewyższenia :D Podjeżdżamy do Riva del Garda, gdzie w centrum zostawiamy samochody i idziemy najpierw 1,5h stromą ścieżką zboczem góry Rocchetta. Po drodze docieramy do bastionu, który kiedyś w XVI w. służył celom obronnym, potem do kapliczki Św. Barbary i wreszcie do schroniska, z którego już tylko 10 min do wejścia na ferratę. Amicizia jest super, w relacjach jedna z najpiękniejszych górskich tras w okolicy jeziora Garda, widoki cały czas wspaniałe, na jezioro, okoliczne miasteczka oraz okalające Gardę potężne masywy Dolomitów (Prealpi Gardesan). Szlak robi się co raz bardziej eksponowany, chyba ze względu na ekspozycję, stopień trudności miejscami C. Na początku pokonujemy kilka odcinków stalowej poręczówki, następnie pojawiają się drabiny. Skała jest już całkiem goła, drabiny praktycznie pionowe (najdłuższe dochodzą do ok. 40 metrów), a widoki po prostu obłędne, potężna przestrzeń pod stopami i widok na jezioro robią na nas niesamowite wrażenie. Po prawie 2,5 godz. ferraty dochodzimy na szczyt Cima S.A.T.
Ogromne wrażenie robi ta trasa z deptaku w Riva del Garda, trzeba nieźle zadzierać głowę do góry stojąc na poziomie 50 m n.p.m., a widać i bastion, potem kapliczkę i dach schroniska.

https://photos.app.goo.gl/KbiYQeMjT0aojo8u2

Na trzeci dzień wybraliśmy Cima Rocca, szczyt 1089 m n.p.m., w początkowej wersji miała być cała runda ferraty F. Susatti i M. Foletti A/B, ale znów deszczowe prognozy spowodowały, że skróciliśmy szlak tylko do wejścia na wspomnianą Cima Rocca. Wyszliśmy już w bardzo niepewną pogodę, jadąc do miejscowości Biacesa, cały czas uważnie obserwując gromadzące się ciemne chmury. Z ciekawostek, ferraty w tej okolicy są ubocznym skutkiem prowadzonych w tych okolicach walk w czasie I Wojny Światowej i oryginalnie były zakładane i używane przez żołnierzy. Droga jest super, trochę wspinaczki po kamieniach, trochę stalowe liny, sprzęt nie był potrzebny, wchodzimy do wydrążonych w skale tunelów, licznych korytarzy. Oczywiście w połowie drogi złapał nas rzęsisty deszcz, szczęśliwie zdążyliśmy dojść do kościółka San Giovanni i schowaliśmy się pod dachem. Jak tak chwile postaliśmy, gaza, który pamiętał, że na mapie był oznaczony biwak, pobiegł go szukać i znalazł, parę metrów dalej za zakrętem ;) Na biwaku to już rozgościliśmy się jak należy, była kawa, parzona w kawiarce, herbata z cukrem, ogólnie full wypas, ale jak tylko deszcz trochę ustał, posprzątaliśmy po sobie i poszliśmy dalej na szczyt. W drodze powrotnej to nawet się rozpogodziło.

https://photos.app.goo.gl/Yh4hPwQaSqLHXXvt2

Na sobotę zaplanowaliśmy dwie ferraty Rio Sallagoni i Artpinistico delle Niere obie o trudności C. Do pierwszej jedziemy do miejscowości Drena i po 5 min od parkingu wpinamy się do liny. Ta ferrata jest pięknie poprowadzona wąwozem pod zamkiem. Na początku idziemy częściowo w powietrzu nad wodą po klamrach poziomo wzdłuż skalnej ściany, aż do mostu linowego na środku wąwozu. Mostek dostarcza nam trochę emocji, ale jest super. Potem jest dużo pieszego terenu i idzie się korytem rzeki skacząc po kamieniach i drugi mostek linowy. Agzi skojarzyła tą drogę ze szlakami w Słowackim Raju.
Bardzo malowniczy wąwóz i super ferrata, na górze zasłużone espresso u stóp ruin zamku i pojechaliśmy dalej do miejscowości Preore na ferratę Artpinistico. Nazwa „Art” wzięła się stąd, że na trasie są rzeźby, niektóre pięknie wkomponowane w skałę lub stojące na punktach widokowych w kształcie ludzi patrzących w dal. Już po drodze zwróciliśmy uwagę, że nieustający deszczyk może spowodować, że będzie mokro na skale, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak będzie ślisko. Po przejściu pierwszego bardzo śliskiego fragmentu i w sumie najtrudniejszego, wg topo C odpuściliśmy i tylko gaza przeszedł ją całą. Ja byłam zła, że się nie udało, bo gdyby deszcz nie padał, to nawet nie zwrócilibyśmy uwagi na trudności, tylko podziwiali widoki i oryginalne rzeźby, a tak z mokrą podeszwą butów na śliską skałę się nie dało :(

https://photos.app.goo.gl/hpa5JkHBRTBMZ1QI3

Po powrocie na camping posiedzieliśmy, zresztą jak co wieczór na tarasie, z widokiem na jezioro, była burza i tęcza na stokach gór po drugiej stronie jeziora, włoskie wino i przysmaki ze sklepu.
Okolica super i dlatego chcieliśmy napisać relację, bo jest tam mnóstwo ferrat o różnym stopniu trudności, w zanadrzu mieliśmy zaplanowane trudniejsze w rejonie jeziora I’doro i w masywie Monte Baldo, też ze dwie trasy trekkingowe…

Było super :>
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1009
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47
Lokalizacja: Katowice

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Darek » 14 maja 2018, 19:36

Katarynka pisze:
14 maja 2018, 18:52
Tak, wiem, że już wszyscy byli nad jeziorem Garda
Nie wszyscy, ja jeszcze nie byłem :oops: , ale widzę, że miejsca godne odwiedzenia.
Po obejrzeniu zdjęć znowu zatęskniłem za ferratami i żałuję, że mój długi weekend nie był aż tak długi żeby pozwolić sobie na wyjazd. Szkoda, że pogodę mieliście gorszą niż w Polsce w tym czasie, ale i tak zazdroszczę ;)
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
Atina
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 97
Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 20:24
Lokalizacja: Kraków

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Atina » 15 maja 2018, 8:38

[quote=Katarynka post_id=346769 tim

Było super :>
[/quote]

Rzeczywiście tak było! :D Góry, woda...bardzo malownicza i widokowa trasa wokół Gardy z fajnymi tunelami.
Nad Gardą nie można się nudzić! Kasia i Robert wyszukali fantastyczne ferraty z dłuuugimi drabinami, przeszkodami wodnymi..., miejscówka nad samym jeziorem, czuliśmy się jak na wczasach :)
Awatar użytkownika
Darek Z
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 614
Rejestracja: 20 maja 2014, 15:14
Lokalizacja: Chrzanów

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Darek Z » 15 maja 2018, 13:28

Darek pisze:
14 maja 2018, 19:36
Katarynka pisze:
14 maja 2018, 18:52
Tak, wiem, że już wszyscy byli nad jeziorem Garda
Nie wszyscy, ja jeszcze nie byłem
Ja też jeszcze nie!!! :) no chyba że Darku wyciagniesz jak królika z cylindra zdjęcie na którym jestem i okaże się że jednak byłem ale nie zapamiętałem :)
>Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu.<
Kobiety nie zmienisz-możesz zmienić kobietę ale to nic nie zmieni :)
https://www.youtube.com/watch?v=PoTZO3yLXPU
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 857
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51
Lokalizacja: kraków

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: goska » 15 maja 2018, 19:38

Była super , no może ciut słonka mi brakowało tego Włoskiego, ale wszystkiego mieć nie można . Już wiem ,że ferraty Włoskie podobają mi się bardziej . Kasia i Robert zaplanowali to wszystko perfekcyjne wielkie dzięki. Poniżej fotki .
https://photos.google.com/share/AF1QipM ... ZYNkxBTHJB
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1009
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47
Lokalizacja: Katowice

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Darek » 15 maja 2018, 20:50

Darek Z pisze:
15 maja 2018, 13:28
Darek pisze:
14 maja 2018, 19:36
Katarynka pisze:
14 maja 2018, 18:52
Tak, wiem, że już wszyscy byli nad jeziorem Garda
Nie wszyscy, ja jeszcze nie byłem
Ja też jeszcze nie!!! :) no chyba że Darku wyciagniesz jak królika z cylindra zdjęcie na którym jestem i okaże się że jednak byłem ale nie zapamiętałem :)
Spokojnie, tym razem nie mam nic niespodziewanego w zanadrzu :lol:
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1674
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36
Lokalizacja: Europa Środkowa

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: zbig9 » 15 maja 2018, 21:50

Widzę, że sporo jednak takich, co nie byli. Jak tam jest w wakacje? Tłumy? Ale pogoda pewnie lepsza?
https://plus.google.com/u/0/104610499348021826138

Zmień swoje życie! Zdrzemnij się!
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5735
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Dżola Ry » 15 maja 2018, 22:08

Ze smutkiem zgłaszam, że też nie byłam... :( :roll:
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1674
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36
Lokalizacja: Europa Środkowa

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: zbig9 » 15 maja 2018, 22:22

To już ekipa na pierwszy samochód jest. Teraz termin.
https://plus.google.com/u/0/104610499348021826138

Zmień swoje życie! Zdrzemnij się!
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 792
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Barbórka » 16 maja 2018, 11:40

ja byłam na j. Garda, ale z taką ekipą nie byłam :cry:

bardzo malownicze tereny! uwielbiam Włochy w każdej postaci, ale jak ferraty, to tylko tam ;)

jakie ceny kempingu?
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 899
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44
Lokalizacja: Kraków

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Katarynka » 16 maja 2018, 12:22

Ja tak trochę żartowałam z tym "wszyscy już byli nad jeziorem Garda" ;) poprostu od kilku znajomych słyszałam, kilka znajomych osób też było właśnie na majówkę, z motorami, rowerami, w pracy też słyszałam, Robert też mówił, że tam ładnie :)
a ceny na campingu Nanzel, jeszcze załapaliśmy sie na te przedsezonowe:
http://www.campingnanzel.it/en/1/453/price.htm
ekipie pod namiotem wyszło 12 euro za noc/os., za domek 21 euro za noc/os.

Ale w sezonie to tam jest chyba dużo turystów, dużo rzeczy tam można robić, na motorze, rowerze, wszelkie rodzaje sportów wodnych, wspinaczka, trekking. W tym samym czasie, co my byliśmy słychać było bardzo często język polski i niemiecki...
Atina pisze:
15 maja 2018, 8:38
czuliśmy się jak na wczasach :)
a gdzie motyw przewodni? :lol:
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 792
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: Barbórka » 16 maja 2018, 14:46

cudnie! podobno nad jeziorem Como też jest ładnie ;)
Awatar użytkownika
MarcinK
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 77
Rejestracja: 12 lipca 2015, 9:39
Lokalizacja: Kłobuck / Częstochowa

Re: 1-6.05.2018 Majówka nad jeziorem Garda

Post autor: MarcinK » 18 maja 2018, 6:09

Dziękuję Kasi i Robertowi za pomysł !
Nie wiedziałem że jest takie piękne miejsce jak jezioro Garda i jego okolice.
Najlepszy wybór campingu z możliwych.
Wiele ciekawych pomysłów i ich perfekcyjną realizację.
Pozostałym uczestnikom dziękuje za miłe towarzystwo z szczególnym wyróżnieniem Kobry 1 i Kobry 2
Gazie dziękuję za cenne wskazówki i pomoc.
Piękne miejsce bardzo udany wyjazd pomimo tego że deszcz trochę nam namieszał ;-)
Bez wątpienia chce tam wróci, to miejsce mnie urzekło jak kiedyś Mała Fatra.
Jeśli ktoś się będzie wybierał niech da znać, może uda się pojechać razem ?
" Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." H. Jackson Brown Jr.
Odpowiedz