Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 17 marca 2019, 22:10

Wybraliśmy się w Beskid Mały... a pogoda była piękna.

Obrazek

Łaziliśmy dużo nie po szlakach, w poszukiwaniu ukrytych w środku lasu polan krokusowych.

Obrazek

Znaleźliśmy fajne miejsca.

Obrazek

Krokusy mają się dobrze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Praca wre.

Obrazek

Były też kaczeńce.

Obrazek

Tobi miał ciężką wycieczkę. Cały czas był męczony przez córkę znajomego. Teraz leży mi pod nogami bez sił ;)

Obrazek

Odwiedziliśmy Leskowiec.

Obrazek

Obrazek

Łdanie było widać Babią.

Obrazek

Ale Tatry było widać wręcz cudnie - białe od śniegu Zachodnie.

Obrazek

Pierwszy plan - Surzynówka, drugi - Okrąglica... i Tatry Wysokie.

Obrazek

Wygląda na to, że wiosna atakuje! :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 24 marca 2019, 0:45

Niebrzydka sobota.
Czy w B.Żywieckim są krokusy? Podobno są. Wybraliśmy się do Rajczy i bezszlakowo przez Wilczy Groń i Kiczorę przemieszczaliśmy się w kierunku Zapolanki.

Obrazek

Jest tam dość płasko, widokowo. Rozległe łąki z delikatną drogą grzbietową. Lubię takie klimaty.

Obrazek

Przereklamowane krokusy znaleźliśmy, chociaż spodziewałem się więcej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Powoli nabieraliśmy wysokości. Ostatnie zabudowania Zapolanki. Fajne miejsce na domek.

Obrazek

A potem wkroczyliśmy w straszną strefę zimy. Podchodzimy pod Redykalny Wierch.

Obrazek

Sucha Góra - nigdy tam nie byłem. Początkowo plan był taki, żeby przejść przez jej wierzchołek, ale jak zobaczyłem, że śniegu jeszcze dużo to spasowałem. Niebieski szlak przechodzi bokiem.

Obrazek

Szlakiem nie było wcale lepiej. Trochę pobrodziliśmy w błotku śniegowym. Sucha Góra nie była sucha.

Obrazek

Na powrocie mieliśmy przygodę. W malutkim przysiółku Sarnówka porzuciliśmy szlak aby zejść grzbietem w stronę auta. Z jednego domostwa przez otwartą bramę wybiegł wilczur i chciał zjeść Tobka. Ja byłem trochę z tyłu i mogłem tylko patrzeć. Ukochana osobiście musiała odeprzeć atak. Byłem w szoku i nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Wilczur był w jeszcze większym szoku.

Obrazek

Zachód zastał nas na ostatnim pagórku - Surpaja Groń.

Obrazek

Bardzo miła wycieczka. Opaliło nas. Cały czas, nawet w strefie zimy, szedłem w koszulce z krótkim rękawem :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 25 marca 2019, 0:02

Dzisiaj miało być brzydko, ale prognozy się nie sprawdziły. Poszliśmy tylko na lokalny spacer. Celem było sfotografowanie różowych dzikorosnących przylaszczek.

Obrazek

Jak widać udało się :)
Na różowe przylaszczki natrafiłem rok temu, podczas spaceru kiedy to eksplorowałem jaworznickie bezdroża. Nie miałem aparatu i była to już końcówka kwitnienia. Nie wiedziałem, że taki kolor przylaszczek w ogóle istnieje. Postanowiłem wrócić w to miejsce następnej wiosny.

Obrazek

Różowe przylaszczki rosną wymieszane razem z niebieskimi. Widziałem dziesiątki, a może i setki przylaszczkowych miejsc na Jurze. Nigdzie nie ma różowych.

Obrazek

Poza tym wiewiórki wybudziły się już z zimowego snu...

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 20 kwietnia 2019, 20:41

Wiosna!
Ciepło, słonecznie... w lasach się zazieleniło.

Obrazek

Tobi oczywiście wszędzie włazi.

Obrazek

Cwaniak wie, że takie ceglane sklepienie jest bardzo wytrzymałe i na pewno nie zawali się pod ciężarem małego pieska.

Obrazek

A to wygląda jak jakaś turnia niedostępna.

Obrazek

Już jesteśmy na górze. W dole widać nasz cień. Miałem trochę watę w nogach. Nie podszedłbym tak blisko krawędzi jak Tobi.

Obrazek

Zielono nad strumykiem.

Obrazek

Z pół roku nie widziałem świeżej zieleni.

Obrazek

W polach również wszystko budzi się do życia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wiosna na całego!!! :)
Przynajmniej w okolicach Czernej w Dolinkach Podkrakowskich.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 22 kwietnia 2019, 20:40

Coraz zieleniej z dnia na dzień :)

Obrazek

Obrazek

Zdjęcie z cyklu: gdzie jest Tobi ;)

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 26 kwietnia 2019, 22:48

Podobno od jutra pogoda ma się popsuć. Zrobiłem sobie więc ponownie wolny piątek i mocno zastanawiałem się, gdzie pojechać. Chciałem dużo zielonego, żadnego śniegu, coś lekkiego i najlepiej nowego, do tego nie za daleko. Latałem na GoogleEarth, przeglądałem mapy i w końcu wymyśliłem Dolinę Dłubni na Jurze. Zacząłem w Imbramowicach koło klasztoru.

Obrazek

Od początku idę wzdłuż rzeki lekko chaszczując. Doliną Dłubni wiedzie niebieski szlak, ale w tej części idzie 100 m od rzeki asfaltową drogą, więc bez sensu.

Obrazek

Obrazek

Przyroda budzi się do życia.

Obrazek

Obrazek

Jest sucho i gorąco jak w lecie. Badam dolinę dokładnie, włażę w odnogi, zdobywam skałki. Wszystko jest tu dla mnie nowe.

Obrazek

Rzeczka robi się coraz mniejsza. Wszędzie widać aktywność bobrów.

Obrazek

Spiętrzona woda tworzy zalewiska.

Obrazek

Niektóre tamy są małe, inne wielkie.

Obrazek

Niesamowite są efekty bobrzej działalności.

Obrazek

W drodze powrotnej idę przez Wąwóz Ostryszni. To jest taka zwykłe jurajska dolina, z lasem i skałkami po bokach. Niestety zachmurzyło się.

Obrazek

Tobi się dzisiaj mocno zmęczył, pierwszy upalny dzień. A mnie przypiekło ramiona i karczek.

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 02 maja 2019, 10:06

Prognozy pogody szaleją. We wtorek zapowiadają ładny czwartek i średnią środę.
Wstaję w środę, patrzę, lampa. Patrze na satelitę - lampa. No to zamiast się lenić, trzeba gdzieś jechać ;)
Jedziemy do Racławic i zastajemy tam majową soczystą zieleń - wszystko się zgadza, jest przecież 1 maj :)

Obrazek

Koło szkoły jest plac zabaw. Ale jaki fajny - edukacyjny. Dużo różnych stanowisk, np. wydające dźwięki, rower wytwarzający energię i kręcący wiatraczkiem jak się szybko pedałuje, duży trójwymiarowy globus oraz najfajniejsze stanowisko astronomiczne - na sklepieniu konstelacje.

Obrazek

Potem wyszliśmy na Powroźnikową. Tu jej nietypowe, ale jedno z moich ulubionych ujęć.

Obrazek

Polami w stronę jaskini Racławickiej.

Obrazek

Kiedyś już szukaliśmy tej jaskini, ale nie udało się. Teraz się udało. Podobno jest duża i głęboka. Wszedłem tylko trochę, mając w pamięci to co wyczytałem w necie, że po tym jak się jakiś chłopaczek zabił, to wejście zabezpieczono kratą.

Obrazek

Pole golfowe w Paczółtowicach. Bardzo tam ładnie, szczególnie wiosną. Golf to rozrywka ludzi bogatych. Z powodu wolnego dnia i pięknej pogody kręciło ich się sporo, wszyscy ubrani w specjalne golfowe stroje, bez napinki, na spokojnie odbijali sobie te piłeczki. Ludzie bogaci są mili i uśmiechnięci, doceniają ładnego psa, mówią "dzień dobry".

Obrazek

W lesie pięknie zielono, już tak na całego.

Obrazek

Jaskinia Gorenicka. Jedna z moich ulubionych. Zupełnie na dziko można sporo pochodzić, nie będąc specjalistą jaskiniowym.

Obrazek

Zdjęcie z cyklu gdzie jest Tobi.

Obrazek

Kwitnąca dzika jabłoń.

Obrazek

Biały narcyz. Pierwszy raz widziałem na dziko, całkiem spore skupisko.

Obrazek

Powroźnikowa wyłania się zza krzywizny ziemskiej ;)

Obrazek

Powroźnikowa w całej okazałości - kadr klasyczny.

Obrazek

Okazało się, że 1 maja pogoda super, czego nie umieli przewidzieć dzień wcześniej.
Dzisiaj miał być ten najładniejszy dzień, ale na razie chmury. A ja siedzę w pracy - sam w wielkim pokoju, w którym normalnie jest 7 osób ;)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 12 maja 2019, 1:16

Znowu Jura. Pojechałbym już chętnie w góry, ale prognozy były niepewne. Dzień okazał się całkiem udany. Kręciliśmy się w okolicy miejscowości: Żelazko, Ryczów, Ogrodzieniec.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 25 maja 2019, 22:34

Chciałem jechać w Gorce, ale kolega Sokół proponował niezbyt dobrze mi znany skraj Beskidu Śląskiego zwany Pogórzem Cieszyńskim. Fajne tereny, również na rower. Sporo odkrytych przestrzeni. Zaczęliśmy wędrówkę od asfaltu, ale całkiem przyjemnego.

Obrazek

Sokół miał swoją wizję trasy. Byłem nawet zadowolony, że nie muszę kombinować jak iść, tylko mnie komfortowo poprowadzą. Szybko znaleźliśmy się w Czarnej Dupie. Zwróćcie uwagę na technikę Sokoła - odgapił od Tobiego poruszanie się na 4 łapach ;)

Obrazek

Przyznaję, zamek to był mój pomysł. Myślałem, że będzie coś w stylu zamków Jurajskich... a tu takie coś.

Obrazek

Wróciliśmy szybko w las pełny majowej zieleni.

Obrazek

I na otwarte przestrzenie.

Obrazek

I na piwo - Sokół bezbłędnie poprowadził.

Obrazek

Potem pijani, z psem luźno biegającym, przez teren prywatny, przez serce ścisłego rezerwatu - Zadni Gaj.

Obrazek

Dom - eko.

Obrazek

Bezszlakowo na Tuł.

Obrazek

Deptać czosnek niedźwiedzi.

Obrazek

Widoczki podziwiać.

Obrazek

Małą Czantorię zdobywać.

Obrazek

Wielką odpuściliśmy. Dzisiaj nie był dzień gór wysokich, a Wielka to już prawie 1000 metrów. Podziwialiśmy z daleka.

Obrazek

Wymyśliłem za to fajny wariant zejścia - przez Gronik, bez szlaku.

Obrazek

Potem, jeszcze trochę widokowych pagórków na dole.

Obrazek

Miałem skojarzenia z Beskidem Niskim.

Obrazek

Końcówka wyszła bez błądzenia i całkiem odludnymi ścieżkami.

Obrazek

Bardzo miły dzień.
Dzięki Sokół za pomysł i towarzystwo :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 03 czerwca 2019, 9:21

Zielonych wycieczek ciąg dalszy.
Tym razem padło na Beskid Mały, gdzie miało być ładnie cały dzień i bez burz. Sprawdziło się.
Rozpoczęliśmy niebieskim szlakiem z Lipnika (dzielnica B-B).
BM wygląda od tej strony ciekawie i groźnie.

Obrazek

Niektóre kamienie przypominają kształtem znaną postać.

Obrazek

Bielsko z góry - duże miasto.

Obrazek

Bielsko z dołu - bardziej kameralnie.

Obrazek

Wyszliśmy na sam szczyt Łysej Góry. Myślałem, że będą tylko krzaki, a tu całkiem ładna droga, trawa, spokój.

Obrazek

Potem w stronę Magurki odniosłem subiektywne wrażenie, że ludzi jest jakby więcej. A moze to tylko złudzenie.

Obrazek

Stwierdziłem, że bardzo widokowa droga pomiędzy Magurką i Czuplem zarasta i nie jest już tak widokowa jak kiedyś. Doszliśmy na Czupel, który też zarasta.

Obrazek

Powrót na Magurkę, gdzie ogólnie jest sielanka na trawie.

Obrazek

Wycofujemy się przez Gaiki do auta.

Obrazek

Miło było :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 708
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 13 czerwca 2019, 11:24

Nieco zaległa relacja, bo z niedzieli z przed 4 dni.
Początek upałów, cudna pogoda i Gorce - Turbacz z Kowańca.
Zaczynamy bezszlakowo i jest pięknie.

Obrazek

Widoki na Tatry są zaletą tych stron. Niestety jest już właściwie lato, a powietrze latem jest z reguły ciężkie i mało przejrzyste.

Obrazek

Dochodzimy do żółtego szlaku. W stronę Turbacza prowadzi droga szeroka jak autostrada. Jeżdżą tędy terenówki, motory, quady. Jest sporo ludzi, na rowerach, biegających, idących. Jednym słowem nie jest za fajnie. A Turbacz z tej perspektywy wygląda bardzo marnie jak na najwyższy szczyt.

Obrazek

Natomiast są ciekawe obiekty po drodze. Kaplica Papieska na polanie Rusnakowej robi duże wrażenie. Pierwszy raz dane mi było być w tym miejscu.

Obrazek

Obrazek

Nieco powyżej taki krzyżo-pomnik. Kojarząc to miejsce ze zdjęć z internetu, myślałem, że na krzyżu jest prawdziwa czapka wojskowa. A ta czapka jest z 3x większa niż normalna.

Obrazek

Przeszliśmy koło schroniska, zaliczyliśmy szczyt. Turbacz jest moim zdaniem bardzo brzydki. Poszliśmy w dół czerwonym szlakiem, z którego roztaczają się teraz (brak drzew) bardzo rozległe widoki na Beskid Wyspowy.

Obrazek

Następnie wykorzystując kawałek bezszlakowej drogi doszliśmy pod Czoło Turbacza. Ludzi sporo.

Obrazek

Szukając spokoju przeszliśmy na Mostownicę, gdzie zalegliśmy w trawie. Widok w stronę Gorca.

Obrazek

Zakładaliśmy, że na Mostownicy będziemy sami, co najwyżej spotkamy strażnika parkowego. A tu w bacówce z poprzedniego zdjęcia ludzie, parę osób przeszło obok nas... a szczytem była para starszych ludzi z psem biegającym bez smyczy - skandal!
Swoją drogą, chciałbym, żeby tak wyglądała moja starość: w górach na pozaszlakach, z kobietą, psem i uśmiechem na twarzy.

Obrazek

Wracamy. Przechodzimy po raz drugi koło schroniska i kierujemy się na Halę Długą.

Obrazek

Na hali pasą się owce. Jest baca i nieduży pies który śpi na samym środku szlaku. Tobi zauważa go dopiero z paru metrów. Baca zuważa Tobiego i mówi do nas, że może być źle. Śpiący pies budzi się i szczeka. Nie wiadomo skąd pojawia się kilka kolejnych psów w tym duży Owczarek Podhalański. W sekundę otaczają Tobiego... i... nic się nie dzieje. Baca mówi "eee... spokojny jest... bo jakby nie był, to by było źle" ;)

Obrazek

Stacja edukacyjna GPN, wyremontowana, ale zamknięta. Pamiętam ją z dawnych lat, kiedy wyglądała jakby się miała zawalić.

Obrazek

Doszliśmy na Kiczorę i ponownie zrobiliśmy w tył zwrot. Kiedy przechodziliśmy po raz trzeci obok schroniska, wstąpiliśmy na porządny obiad i piwo. Fajnie jest w Gorcach. Może trochę za dużo ludzi, ale nie ma tragedii i utrzymuje się miła atmosfera na szlaku.
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7852
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: PiotrekP » 13 czerwca 2019, 19:35

A my spacerowaliśmy po Gorcach w ubiegłym tygodniu i bardzo mało ludzi spotkaliśmy w piąte i sobotę. Dopiero w niedzielę na Magurkach spotkaliśmy trochę turystów. Gorce piękne i widokowe.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Odpowiedz