10-16 września 2016r.-Alpin Spider,kochry i Dolce Vita w Dolomitach

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4572
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

Post autor: Grochu » 13 października 2016, 16:55

WAR pisze:Grochu jestem za! Jeżeli nie przeszkadzałoby Ci towarzystwo kolegi z nadwagą, to przy odrobinie szczęścia w wyborze terminu byłbym zainteresowany
No tylko wiesz - nie wiem kiedy znajdę na to czas. Za dużo planów, za mało urlopu. Już dawno do mnie dotarło, że pewne rzeczy będą musiały poczekać na "najdłuższe wakacje życia" ;)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7906
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 13 października 2016, 21:26

Grochu pisze:Za dużo planów, za mało urlopu.
Jeżeli Ci praca przeszkadza w realizacji planów, trzeba zmienić pracę lub zaprzestać tej nierównej walki pracoholizmem. ;)
Od pracoholizmy lepszy jest góroholizm :kukacz: .
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4572
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

Post autor: Grochu » 13 października 2016, 22:39

Przemyślę temat ;)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1531
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Post autor: Kovik » 14 października 2016, 11:22

Tak. dolomity uzależniają jak się raz tam pojedzie to człowiek już jest stracony
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 14 października 2016, 12:02

Tak. dolomity uzależniają jak się raz tam pojedzie to człowiek już jest stracony
To niestety (albo i "stety") prawda. A rejonów, które warto odwiedzić w tych górach jest tyle, że na emeryturę trzeba by przejść zaraz po podstawówce...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7906
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 14 października 2016, 16:24

jck pisze:na emeryturę trzeba by przejść zaraz po podstawówce...
Jacek i to jest słuszny kierunek, tego się trzymajmy. ;)
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 18 października 2016, 11:44

Jacek i to jest słuszny kierunek, tego się trzymajmy.
Czyli zmarnowałem już sporo czasu... ;)

Łukasz, wrzucaj kolejne części :)
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1519
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Post autor: gaza » 19 października 2016, 20:18

jck pisze:Łukasz, wrzucaj kolejne części :)
No to wrzucam :)

Dzień-5 Trek,a miała być Sowa

Civetta była jednym z głównych punktów wyjazdu w Dolomity,przełożyliśmy ją ze środy na czwartek ze względu na zmęczenie Punta Penią.
W środę wieczorem zaczyna nas straszyć deszcz :pada: .Pada około 1-1,5 h.
dość mocno,ale z przerwami.Wstajemy rano,niebo zachmurzone,ale mamy nadzieję że to poranne mgły i ze przejdą do południa.Jedziemy do miejscowości Palafavera,gdzie zostawiamy auto przy schronisku
Obrazek
Pierwszym celem jest schronisko Coldai (2132m.)
Obrazek
Niebo ciągle zachmurzone,do tego zaczyna pokropywać deszcz,ale ciągle mamy nadzieje że się to rozwieje.Idziemy szlakiem 556
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Po 1.45 h. jesteśmy przy Rif. Coldai
Obrazek
Obrazek
Wchodzimy do środka na drugie śniadanie,gorąca kawę i herbatę,okazuje się że jest nawet wifi :)
Obrazek
Sprawdzamy prognozy pogody,okazuje się ze zamiast się przejaśnić to zapowiadają opady od południa :( .Postanawiamy,że jednak spróbujemy i zbieramy się w kierunku ferraty Alleghesi.Zaraz za schroniskiem są jakieś prace z drewnem więc idziemy z prawej strony i mijamy tabliczkę,która jak się później okazało pokazywała odbicie w lewo.
Obrazek
Przez chwilę wychodzi nawet słońce :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Zauważamy,że jesteśmy na złym szlaku,tracimy ok 40 min.
Obrazek
Wracamy na właściwy szlak i kierujemy się w stronę ferraty
Obrazek
Rif. Coldai i za nim Monte Pelmo
Obrazek
W końcu dochodzimy do jakiejś drogi ubezpieczonej,mając nadzieje ze zaraz będzie ferrata
Obrazek
Niestety po 5 minutach się lina kończy i dalej szukając ferraty.Znajdujemy niewyraźny napis Alleghesi i strzałkę do góry,więc idziemy ścieżką przez zsypujące się piarżysko we mgle
Obrazek
Niestety ścieżka prowadzi pod jakieś drogi wspinaczkowe,do tego zaczyna kropić :| .Dziewczyny mówią,ze odpuszczają i wracają do schroniska,gdzie będą na nas czekać.Po 10 min.w końcu dochodzimy pod początek ferraty,ale deszcz zaczyna przybierać na sile.Kryjemy się pod olbrzymie głazy i stoimy z 20 min. wpatrując się w ferrate.Chłopaki mówią,że jednak rezygnują,że góra poczeka i że będzie pretekst by tu kiedyś jeszcze wrócić,co mnie w końcu przekonuje.Wracamy do schroniska i zaczyna się ulewa :) ,siedzimy jeszcze z 1,5h. deszcz ciągle pada,więc przybieramy maskowanie :)
Obrazek
Obrazek
I schodzimy w dół.Deszcz chyba się tych peleryn wystraszył bo po około 5 min. przestaje padać i wypełzają takie potwory
Obrazek
Kilka zdjęć z zejścia
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Około 17.30 jesteśmy przy samochodzie,na Civettę nie udało się wejść,ale chociaż zrobiliśmy trek na 2300 m. z czego byłem zadowolony w gruncie rzeczy.
Wróciliśmy na camping,na ostatnią posiadówę przy kochrach :D.Piątek przeznaczony był już tylko na dojazd do domu i tak się skończyła przygoda z Dolomitami :zoboc:


Fine

Więcej zdjęć: https://goo.gl/photos/iR3g2iZgKzvYn4m66

Zdjęcia Marcina z całości: https://goo.gl/photos/2Vk9MJxbo6ydB1127
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5842
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 20 października 2016, 0:28

Dlaczego nie ma zdjęć w relacji? Co je zżarło?
Bo luknęłam tu jakiś czas temu i widziałam je.
Zarówno tamte (niektóre) jak i dzisiejsze to znane mi piękne miejsca, które niedawno przeszłam. I muszę powiedzieć, że gdy tacy wyjadacze przemierzają te ścieżki co ja, to czuję się jakaś taka nobilitowana! :aniolek: :jupi: ;)
(Wy oczywiście zrobiliście więcej)
Piękne są te góry :)
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1519
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Post autor: gaza » 20 października 2016, 10:19

Dżola Ry pisze:Dlaczego nie ma zdjęć w relacji? Co je zżarło?
U mnie są wszystkie zdjęcia :),sprawdź jeszcze raz,może coś u Ciebie nie tak :)
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 847
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Post autor: Barbórka » 20 października 2016, 11:51

Dolomity jak narkotyk, nawet w deszczu są piękne ;)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 20 października 2016, 12:28

Na Civettę to i ja bym chętnie poszedł...

U mnie w pracy zdjęcia się nie wyświetlają, ale to raczej kwestia blokad niektórych serwerów. Na komórce jest ok.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5842
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 21 października 2016, 14:35

Dżola Ry pisze:Dlaczego nie ma zdjęć w relacji? Co je zżarło?
gaza pisze:U mnie są wszystkie zdjęcia :),sprawdź jeszcze raz,może coś u Ciebie nie tak :)
No!! Pokrzyczałam i wróciły ;) :D
To dobrze, bo piękne :)
Odpowiedz