Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 28 stycznia 2018, 17:34

U Tobiego jak widać wszystko dobrze :)
Między nim a Juniorem jeszcze ani razu nie zaobserwowałem zachowania, które byłoby jakimkolwiek przejawem ustalania hierarchii. Może to dlatego, że widują się tylko na wycieczkach. Wygląda, że się lubią i nie mają potrzeby rywalizacji. Możliwe też, że Tobi jako kastrat nie czuje potrzeby dominacji, a Junior nie czuje w nim 100% samca i nie uznaje go za rywala.
Jakieś 10 lat temu Junior odbijał pozycję samca alfa swojemu ojcu. Parę razy pogryźli się i to bardzo poważnie. W końcu starszy odpuścił, bo przegrywał za każdym razem. No ale oni mieszkali razem na co dzień.
Awatar użytkownika
malgosiadg
Turysta
Turysta
Posty: 929
Rejestracja: 03 kwietnia 2009, 11:47
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: malgosiadg » 28 stycznia 2018, 18:23

No to wszystko tłumaczy, myślałam, że oba psiaki mieszkają z Wami, bo jak jeszcze był z Wami Strzępek, to też Junior zawsze był na wszystkich zdjęciach.
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2018, 19:21 przez malgosiadg, łącznie zmieniany 1 raz.
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 28 stycznia 2018, 18:52

Junior mieszka u mojej mamy. Kiedyś mieszkało tam stado 5 psów, może stąd te pierwotne relacje między nimi.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 06 lutego 2018, 21:29

Szarobure mgiełki są nastrojowe, ale ja jednak wolę słońce.
Dobra prognoza, urlop i kolejna odsłona zimy.
Beskid Makowski, Bieńkówka, kierunek Koskowa Góra.

Obrazek

10 cm świeżego puchu, mrozik trzyma, jest fajnie.

Obrazek

Z Koskowej Góry są piękne widoki. Niestety nie dzisiaj. Babią ledwie widać, ale Tatr już prawie wcale.

Obrazek

Natomiast poszczęściło nam się co do oszronionych drzew. Zagajnik skarłowaciałych brzóz na samym szczycie prezentował się jak z bajki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze kapliczki.

Obrazek

Obrazek

Tobi zaliczył kolejny trudny pieniek.

Obrazek

Droga powrotna przeciwległym grzbietem z widokami na Koskową.

Obrazek

I tak nam zeszło aż się skończył dzień.

Obrazek
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 1558
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: buba » 06 lutego 2018, 22:39

To nie jest pieniek! To jest drzewo! Jakby Tobi uwzial sie na jakiegos kota to kot by sie zdziwił! :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 19 lutego 2018, 23:42

Wiem, że to nudne, ale znowu to samo: okno pogodowe i szybki urlop :)
Znowu byłem sam, bo Ukochana jako, że jest szefową, to nie udziela sobie szybkich urlopów. Wymyśliłem, że odwiedzę Rycerzową, dawno tam nie byłem, a zimą przy ładnej pogodzie nigdy.

Ruszam z Soblówki. Widok na Beskid Bednarów.

Obrazek

Tobi na pieńku, czyli normalka.

Obrazek

Ale zatrzymajmy się przy tym na chwilę. Spójrzcie ile wysiłku kosztuje, żeby tak zapozować.

Obrazek

Obrazek

Wychodzimy na Halę Rycerzową.

Obrazek

Jest schronisko, ale nie zaglądam do środka. Jest za ładnie, żeby tracić czas na siedzenie w środku.

Obrazek

Atak szczytowy na Wielką Rycerzową.

Obrazek

A pod szczytem taki wypasiony widok na Tatry.

Obrazek

Idziemy w kierunku Małej Rycerzowej spoglądając na Babią i Pilsko.

Obrazek

Szukam szczytu, szlak go mija jakoś bokiem.

Obrazek

Wracam do podziwiania widoków. Słońce zmieniło pozycję, wydaje mi się, że Tatry jeszcze lepiej się prezentują.

Obrazek

Szczególnie Zachodnie.

Obrazek

Obrazek

Widać też Niżne Tatry

Obrazek

Oraz Małą Fatrę, choć trochę za bardzo pod słońce.

Obrazek

Idziemy sobie dalej, ale nie mogę się napatrzeć na te Tatry.

Obrazek

Tobi łazi po dachu jak kot.

Obrazek

Ostatnie spojrzenie na obie Rycerzowe. Muszę częściej je odwiedzać, bo warto.

Obrazek

Długo mi zeszło przez te widoki, więc na Muńcuł musiałem trochę podgonić.

Obrazek

Z Muńcoła widok taki... słońce już nisko.

Obrazek

Tatry Bielskie.

Obrazek

Wracam na przełęcz Kotarz, ale żeby było ciekawiej przechodzę przez Halę na Muńcole po nieprzedeptanym.

Obrazek

Zachód nad Wielką Raczą.

Obrazek

I tak mi minął dzień... widokowo ;)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 04 marca 2018, 21:42

Prawdopodobnie ostatnia zimowa wycieczka w tym roku. Nic szczególnego, Beskid Mały. Ruszamy z Ponikwi bezszlakowo na Palenicę. Miało być dzisiaj cieplej, jednak jadąc termometr wskazywał -15, a jak weszliśmy w ten cień przed nami, to tam pod lasem było chyba z -20... policzki zamarzały, ale to były ostatnie podrygi mrozu, potem już tylko cieplej.

Obrazek

Cały grzbiet Palenicy brodzimy sobie radośnie w śniegu.

Obrazek

Potem na Leskowiec szlakiem jest już komfortowa ścieżka.

Obrazek

Widokowo dzisiaj marnie, bardzo marnie jak na tak piękne słońce. Widok na Babią i Tatry... oczywiście trzeba go sobie wyobrazić ;)

Obrazek

Zabudowania kościelne na GJPII

Obrazek

Zimowe klimaty w drodze na Gancarz.

Obrazek

Złoty krzyż na Gancarzu - jest MOC :)

Obrazek

Z Gancarza schodzimy bezszlakowo na Snozkę, Czubę i Smużkę... znowu mam odczucie, że to najpiękniejszy zakątek Beskidu Małego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod koniec wycieczki można wczuć zbliżającą się wiosnę.

Obrazek

Na razie marniutko, ale jest coś zielonego ;)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 11 marca 2018, 19:27

Dokładnie tydzień temu o poranku był mróz -20 stopni i odbyliśmy wycieczkę w pełni zimową.
Dzisiaj dla odmiany temperatura podchodziła pod +20 w słońcu i z powodzeniem szukaliśmy wiosny :)

W polach kolor zielony jeszcze nie występuje.

Obrazek

W lesie na pierwszy rzut oka jeszcze wszystko śpi po zimie.

Obrazek

Zeszłoroczne paprocie, jakiś mrozoodporny gatunek. Zachowały kolor zielony, ale aż się poskręcały.

Obrazek

Kolorowe porosty... ale to też nie nowalijka...

Obrazek

Obrazek

Obudził się po zimie jakiś owad :)

Obrazek

Pierwsze kwiatki - kaczeńce.

Obrazek

Taki krzyż... to musi być cudowne miejsce...

Obrazek

Coś białego pomiędzy liśćmi... ale to nie śnieg...

Obrazek

Całkiem ładne przebiśniegi żeśmy trafili :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1097
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47
Lokalizacja: Katowice

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: Darek » 14 marca 2018, 21:39

Niby to jeszcze nie wiosna, ale już coś w powietrzu wisi, a z ziemi wychodzi :D .

PS. Podobno zima ma jeszcze wrócić :oczynoela:
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 25 marca 2018, 21:06

Dzisiaj znowu szukaliśmy wiosny, tym razem w górach. Mieliśmy smaki na krokusy w Beskidzie Małym. Wyruszyliśmy z Rzyk i pierwszym celem były krokusowe polany nad przysiółkiem Kopry. Nigdy wcześniej tam krokusów nie szukałem, ale słyszałem, że są. Znaleźliśmy bardzo obiecującą polanę.

Obrazek

Była odpowiednio wystawiona do słońca na południowym stoku. Już się na niej roślinki budziły do życia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale krokusów nie znaleźliśmy.
Znaleźliśmy natomiast miejscowego pana, który sobie pykał fajeczkę i popijał piwko. Stwierdził, że na krokusy jeszcze za wcześnie, co najmniej tydzień trzeba czekać. Ukochana już na mnie pomstowała, że źle wymyśliłem wycieczkę, ale uspokajałem ją, że będą.

Poszliśmy w górę. Na Leskowiec. Pojawił się śnieg i to w sporych ilościach. Miejsce, gdzie rosną przebiśniegi wyglądało tak.

Obrazek

Za to przy schronisku udało się złapać jednego przebiśniega, ale trudno powiedzieć, czy można go zaliczyć jako dzikiego, czy bardziej jako ogródkowego przyschroniskowego.

Obrazek

Następnie odwiedzamy Polanę Semikową - najbardziej znane krokusowe miejsce w Beskidzie Małym. Jeszcze zalega na niej śnieg. Jest tak ciepło, że można leżeć na nagrzanej w słońcu suchej trawie, ale krokusów jeszcze ani śladu.

Obrazek

Nic to, mówię Ukochanej, że jeszcze będą i idziemy dalej w stronę Targoszowa.
Opuszczamy czerwony szlak i schodzimy w kierunku przysiółka Rola. Tam również jeszcze krokusów nigdy nie szukałem, ale mam jakieś takie przeczucie.
W końcu są i to Ukochana je pierwsza wypatrzyła, więc jest ucieszona i usatysfakcjonowana.

Obrazek

Trzeba przyznać, że krokusy całkiem spoko się trafiły.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem jeszcze idziemy w dwa znane krokusowe miejsca w Targoszowie, znajdujemy Krokusy, ale już nie takie ładne. W większości dopiero wychodzą.

Obrazek

Trzmiele się już obudziły.

Obrazek

Można uznać, że krokusy mamy już w tym roku zaliczone :)
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7811
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: PiotrekP » 26 marca 2018, 17:54

Gratulacje :)
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 09 kwietnia 2018, 9:36

Jak już wszystkim wiadomo weekend był piękny :)
Sobotę spędziliśmy na Jurze, w mało znanym dla nas rejonie Złotego Potoku i Ostrężnika.

Na Jurze, jak to na Jurze... skałki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Brama Twardowskiego.

Obrazek

Obrazek

Diabelskie Mosty.

Obrazek

Obrazek

Jaskinie w Ostreżniku.

Obrazek

Drzewa i krzewy jeszcze bezlistne, ale kwiatków sporo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Były jeszcze zwierzęta pływające.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jedyne czego brakuje w tej okolicy to otwarte przestrzenie. Poruszaliśmy się cały czas po zalesionym terenie, ale fajnie jest zobaczyć coś nowego. Byłem tam tylko raz w życiu, kiedy 23 lata temu przechodziłem z namiotem główny szlak Jurajski.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 10 kwietnia 2018, 9:11

Jak już wiadomo weekend był piękny :)
Drugiego dnia, korzystając z tego, że niedziela nie była handlowa, również wybraliśmy się na wycieczkę.
Podjechaliśmy do Lubomierza i poszliśmy sobie rozległymi łąkami bezszlakowo w górę.

Obrazek

Pierwszym napotkanym kwiatkiem była stokrotka.

Obrazek

Były tez oczywiście krokusy. Te są trochę inne niż normalne - maja białe znamiona (to coś w samym środku pomiędzy pręcikami, zwykle koloru pomarańczowego.)

Obrazek

Pierwsza w tym roku prymulka (pierwiosnek).

Obrazek

W ten oto przyjemny sposób dotarliśmy na górkę Kobyla Głowa, gdzie odpoczęliśmy na krokusowej polance.

Obrazek

Potem był mniej ciekawy odcinek leśny. Jednak byłbym zwyrodnialcem, gdybym miał coś marudzić. Nastawiałem się na mocne chaszczowanie po stromych zboczach, a okazało się, że trafiliśmy na idealną drogę, która doprowadziła nas do żółtego szlaku w okolicach Jaworzynki.
W górze krokusów jeszcze więcej.

Obrazek

Nie jest ich tyle co w Chochołowskiej, ale jest wystarczająco dużo, nie ma tłumów, ani strażników wlepiających kary za schodzenie ze szlaku.

Obrazek

Polana Podskały.

Obrazek

Obrazek

Jest i to, czego nie ma w Chochołowskiej, ani nigdzie indziej - unikalne białe krokusy

Obrazek

Pojawia się śnieg. Za Gorcem Troszackim dodatkowo wiatr.

Obrazek

W lesie śniegu jest już całkiem sporo, ale jak widać niektórym jest gorąco.

Obrazek

Dochodzimy na polanę Pustak. Jakiś marny widok na Tatry.

Obrazek

Następnie wracamy kawałeczek na Kudłoń i wchodzimy czarnym szlakiem w dół. Północne stoki są mocno oblodzone, aż przydałyby się raki. Trochę niżej zaczynają się wychodnie skalne i jest już przyjemnie.

Obrazek

Kudłoński Baca.

Obrazek

Bacówki to jednak solidne konstrukcje. Dach wygląda jakby się miał zawalić lada moment... a utrzymał Tobiego.

Obrazek

W zacienionych miejscach krokusy idą już spać.

Obrazek

A my mamy jeszcze trochę ładnych widoków na górki po których chodziliśmy.

Obrazek

Obrazek

Cóż mogę napisać... bardzo fajna wycieczka. Jestem usatysfakcjonowany w pełni :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 695
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 15 kwietnia 2018, 0:43

Jeszcze niedawno trzymał mróz. Ostatni tydzień dla odmiany był ciepły i słoneczny. Temperatura regularnie przekraczała 20 stopni, a momentami dochodziła do 30, jak w lecie.
Byliśmy ciekawi jak szybko postępują zmiany w przyrodzie.
Pojechaliśmy na Jurę, do Szklarów i przeszliśmy głównie polami do Przegini odwiedzając liczne skałki po drodze.
Zaczęliśmy od Chochołowych Skał.

Obrazek

Na Smokówce zwróciłem uwagę na buka wypuszczającego liście.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z kolei na Cisówkach zainteresował mnie modrzew. Również wypuszczał igiełki.

Obrazek

Ma dodatek rozkwitał.
To kwiat żeński.

Obrazek

A to męski.

Obrazek

Skałki Cisówki.

Obrazek

Pola częściowo zazieleniły się.

Obrazek

Rolnictwo tradycyjne.

Obrazek

Niestety zwyczaj wypalania traw ma się dobrze.

Obrazek

Skałę Mazurkową Tobi zdobył techniką wybiegnięcia w pionie.

Obrazek

Brzozy również puszczają liście.

Obrazek

Takie małe odkrycie, pierwszy raz zawędrowaliśmy na te nienazwane skałki w Czubrowicach. Znajdują się w pobliżu źródeł Racławki i są największe w okolicy... więc czemu nie mają nazwy...?

Obrazek

Położone są bardzo blisko zabudowań.

Obrazek

Zbliża się kolejny punkt programu - Skała Skotnicka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zadowolone psy skałkowe.

Obrazek

W drodze do Skały Rogożowej. To już zabudowania Przegini.

Obrazek

Jedyny kawałek lasu dzisiaj. Z zawilcowymi dywanami.

Obrazek

Jest i całkowicie zielony krzew, na południowych zboczach Rogożowej.

Obrazek

Pora rozpocząć powrót. Znowu otwarte przestrzenie.

Obrazek

To chyba jakiś błąd w przyrodzie. Latająca sarna?

Obrazek

A cóż tam bieleje w dali... to Babia. Całkiem dobra widoczność dzisiaj.

Obrazek

Idziemy w kierunku Słonecznych Skał.

Obrazek

O żesz w mordę... Tatry... jakieś 110 km.

Obrazek

Końcówka przy Słonecznych Skałach.

Obrazek

Obrazek

Ostatni wspin z Tobim. Już tu kiedyś ćwiczyliśmy - 2 lata temu. Teraz poszło Tobiemu lepiej, ale nie jakoś rewelacyjnie. Może był już za bardzo zmęczony pod koniec.

Obrazek

I dzień minął.

Obrazek

Dzisiaj był wręcz upał. Słońce spaliło nas na czerwono. Nogi, ramiona, szyja... a przecież to pierwsza połowa kwietnia...jak żyć... jak żyć...
Ostatnio zmieniony 15 kwietnia 2018, 14:29 przez sprocket73, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7811
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: PiotrekP » 15 kwietnia 2018, 10:34

Pięknie, wiosna już zagościła na dobre nawet sarny zaczęły latać :).
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Odpowiedz