Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

kos

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: kos » 03 października 2017, 12:32

Dobrze jest mieć wyszkolonego psa górskiego: zaplanuje wycieczkę, oprowadzi po górach i na perci pod prąd pomoże. Zimą ogrzeje futerkiem, zaś w przypadku przejściowych problemów z grawitacją, to i do domu zawlecze. ;)
Póki co za oknem tak ładnej jesieni nie widzę. :pada:
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 04 listopada 2017, 20:20

Wypogodziło się w sobotę... no to jazda... w Beskid Mały, zobaczyć, że jeszcze coś zostało z jesieni.

Obrazek

Są miejsca, gdzie jesień w pełni. Nie spodziewałem się aż tak.

Obrazek

A to kolejne "niespodzianka" Zbiornik Świnna Poręba napełniony w tym roku.

Obrazek

Trzeba przyznać, że całkiem ładna kałuża wyszła i wschodnia część Beskidu Małego nie jest już taka jak dawniej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jakby tak jeszcze ludzie mniej śmiecili...

Obrazek
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 651
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Lokalizacja: Rybnik/Opole/Pokój/Ladza
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: pantadziu » 04 listopada 2017, 22:22

sprocket73 pisze:
04 listopada 2017, 20:20

Jakby tak jeszcze ludzie mniej śmiecili...

Obrazek
Ooooooooooooo, to to !!! Ale, żeby żaby żyto żarły...
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 12 listopada 2017, 21:25

W tym roku w okolicach 11-go listopada porzuciliśmy wieloletnią tradycję wyjazdów w Tatry Zachodnie i odwiedziliśmy Pieniny.
Początkowo pogoda była średnia, ale przynajmniej nie padało i brak tłumów na szlakach.
Tobi podziwiał z Sokolicy Przełom Dunajca.

Obrazek

A my fragmenty Tatr.

Obrazek

Były też Trzy Korony... bez kolejki.
Ale te barierki są paskudne.

Obrazek

Na szczęście w sobotę wypogodziło się.

Obrazek

Wędrowaliśmy sobie bezszlakowo przez Małe Pieniny.

Obrazek

Z jesiennych barw trzymają się jeszcze modrzewie.

Obrazek

Prowadziłem na Dziobakowe Skały. Z bliska okazały się interesujące.

Obrazek

Dodatkowo, kiedy tam byliśmy, przeszedł intensywny opad krupy śnieżnej, przy ciągle świecącym słońcu. Ciekawe zjawisko.

Obrazek

Kolejnym celem była Wysoka... bezszlakowo od wschodniej strony. Szliśmy po prostu cały czas granicą, zastanawiając się jak sobie poradzimy na skałkach w szczytowej partii.

Obrazek

Okazało się, że trzeba było trochę się powspinać.

Obrazek

Po osiągnięciu wszystkich górskich celów świętowaliśmy w knajpie, a na koniec dnia powstał jeszcze pomysł, aby z okazji Święta Niepodległości odbyć pielgrzymkę pod Krzyż jaśniejący nad Jaworkami.

Obrazek

Następnego dnia trochę przyprószyło śniegiem.

Obrazek

Zrobiliśmy sobie spacer na Wysoki Wierch. Trzeba przyznać, że Małe Pieniny sa mocno widokowe.

Obrazek

Pod Durbaszką jeszcze bardziej biało.

Obrazek

Wygląda na to, że sezon zimowy rozpoczęty :)
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2017, 21:46 przez sprocket73, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1370
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: Zrzęda » 12 listopada 2017, 21:42

Wiele widziałam już zdjęć z Sokolicy, ale to z Tobim zapatrzonym w dół jest absolutnie wyjątkowe! :)
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 651
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Lokalizacja: Rybnik/Opole/Pokój/Ladza
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: pantadziu » 18 listopada 2017, 12:40

sprocket73 pisze:
12 listopada 2017, 21:25

Były też Trzy Korony... bez kolejki.
Ale te barierki są paskudne.

Obrazek
W Wąwozie Homole mostki jeszcze paskudniejsze
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7811
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: PiotrekP » 18 listopada 2017, 18:22

Dobrze, że Was nie spotkał strażnik parkowy, bo zostalibyście potraktowani jak my cztery lata temu. Na ławeczkach przed wejściem na Okrąglicę, strażnik chciał nam wlepić mandat za Funię w wysokości 200 zł. Nie przyjąłem i sprawę skierowali do sądu i cisza, widać coś musieli namieszać, że nas nie wzywali.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 20 listopada 2017, 21:44

PiotrekP pisze:
18 listopada 2017, 18:22
Dobrze, że Was nie spotkał strażnik parkowy...
Ano dobrze :)
Liczyłem się z ryzykiem, dlatego wybraliśmy się w tygodniu i po sezonie. Jak do tej pory jeszcze nigdzie nie miałem problemów z powodu psa, a przecież jeżdżę dużo i wszędzie.
Porównując z innymi krajami w Polsce są bardzo rygorystyczne przepisy dotyczące psów. Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni. A jak nie... to trudno. Jakoś damy radę.
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7811
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: PiotrekP » 21 listopada 2017, 21:31

My już mamy dwa mandaty na koncie i żadnego zapłaconego. W Pieninach też byliśmy poza sezonem - kwiecień. Rozwrzeszczana wycieczka szkolna mu nie przeszkadzała, ale pies - tak. Zresztą z tymi przepisami to też jest inaczej jak niektórzy strażnicy twierdzą. Trzeba się postawić i nie przyjmować mandatu.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 10 grudnia 2017, 20:26

Dłuższą przerwę od gór miałem, ale dzisiaj udało się wybrać w Beskid Mały.
A tam... bardzo ładna zima.

Obrazek

Wyszliśmy sobie na Potrójną.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedziliśmy Chatkę gdzie spotkaliśmy znajomych.

Obrazek

Potem troszkę razem wędrowaliśmy.

Obrazek

Ale nasze drogi szybko się rozeszły.

Obrazek

Zima w Małym na całego. Ciekawie musiało dzisiaj być gdzieś wyżej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1097
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47
Lokalizacja: Katowice

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: Darek » 10 grudnia 2017, 20:44

Piękna zima :) , w Gorcach też było dzisiaj cudownie.
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 27 grudnia 2017, 17:52

Hmm... końcówka grudnia i już po zimie?

Obrazek

Obrazek

Widzicie Tobka? ;)

Obrazek

A to już zupełne przegięcie... i to nie żadna ogródkowa, miejska... tylko całkiem dzika, leśna stokrotka... jedna z wielu.

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 14 stycznia 2018, 21:27

Okno pogodowe, ale zimy brak. W internetach piszą, że stary śnieg leży powyżej 1300 metrów. Wytypowałem Pilsko jako miejsce, gdzie powinien być śnieg. Uświadomiłem sobie, że Tobi ma już ponad 3 lata i na Pilsku nigdy nie był. Potem z jeszcze większym zdziwieniem stwierdziłem, że ja również nigdy nie byłem na Pilsku w zimie. Nie mam pojęcia jak to się stało. Powołam komisję aby zbadała jak mogło dojść do takiego zaniedbania.

Pierwsze zimowe wejście na Pilsko... czy damy radę?

W Korbielowie całkowity brak zimy...

Obrazek

Troszkę straciliśmy czujność, a zima zaatakowała znienacka powyżej Przełęczy Przysłopy. Najpierw był szron.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na K2... przepraszam - na Pilsko, wyłoniło się kiedy zdobyliśmy Halę Uszczawne.

Obrazek

Dalej przedzieraliśmy się przez szron. Góry mamiły nas jakąś dziwną kolorystyką... jak ze snu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Śnieg pojawił się na Hali Jodłowcowej.

Obrazek

A na Hali Miziowej prawdziwa zima :)

Obrazek

Obrazek

Tobiego rozpierała cały czas energia. Wylazł nawet na dach...

Obrazek

Potem zaczęło się najgorsze. Zatrzęsienie psów. Jedne wciągają ludzi na górę, żeby tam ich pożreć.

Obrazek

Inne polują na narciarzy.

Obrazek

Te psy były niegroźne.

Obrazek

Stawiamy wszystko na jedną kartę - atak szczytowy ostatkiem sił.

Obrazek

Obrazek

Przed samym szczytem zakotłowały się chmury.

Obrazek

Doszliśmy do krzyża w ostatnich promieniach słońca.

Obrazek

A potem już do końca dnia było pełne zachmurzenie. Dziwne, bo prognozy były na słońce cały czas. Ale nie ma co marudzić, co widzieliśmy to nasze :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 693
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 15 stycznia 2018, 23:22

No dobra. Okno pogodowe miało mieć 2 dni. Ukochana nie dała rady wziąć wolnego w poniedziałek, ale ja wziąłem. Jak wiadomo pogoda wczoraj po południu się popsuła. Jednak na dzisiaj prognozy wciąż były optymistyczna. Co prawda rano pełne zachmurzenie, ale chmury miały szybko zniknąć. Pojechałem więc na Babią Górę. Tylko z Tobim, bo dla starego Juniora mogło być za trudno. Startujemy ze Slanej Vody, ale plan jest taki, żeby przejść na polską stronę i zdobyć Babią od Lipnicy. Nigdy w ten sposób nie wychodziłem na Babią i od dłuższego czasu było to w planach.

Początek wg opisu z netu:
Droga prowadzi najpierw tak zwaną Aleją Hviezdoslava, przez urokliwe polany z rzadka porośnięte świerkami. Wyjątkowo piękne okazy tych drzew nadają alei swoisty nastrój spokoju i dostojeństwa.
A ja bym napisał tak: długa rozjeżdżona droga przez zdewastowany las.

Obrazek

A potem, kiedy zbliżam się już do granicy, robiąc skrót w poprzek serpentyn, schodząc w dół doliny, widzę gościa który ewidentnie coś ode mnie chce i nawołuje. Pierwsza myśl jest taka, że jakiś Słowak chce się przyczepić, że łażę z psem i nie po szlaku. Okazało się jednak, że to Polak, kierowca z Sosnowca, którego nawigacja prowadziła do Ojczyzny właśnie tędy. Zjechał po oblodzonej leśnej drodze na dno doliny, droga się skończyła, wrócić z powrotem już nie da rady. Pyta się mnie gdzie jest i jak stąd dojechać do Polski. Nie zazdroszczę, będzie miał ciężki dzień. Do Slanej Vody ma 7 km, jeżeli wezwą jakieś służby to będą konsekwencje, że wjechał w drogę leśną z zakazem ruchu, a oblodzenie jest takie, że nawet terenówka go stamtąd nie wyciągnie.

Obrazek

Przechodzę do Polski. Klnę na pogodę, zapowiadane polepszenie nie nadchodzi. Już się pogodziłem, że będę chodził w mleku. Mam ze sobą raki. Dawno ich nie używałem, bo Ukochana nie chce słyszeć o takich gadżetach, ale teraz jestem sam, to sobie poużywam.

Obrazek

Po założeniu raków od zaczęło się przebijać niebieskie niebo.

Obrazek

A potem zrobiło się tak:

Obrazek

Obrazek

Fajne jest to podejście na Babią od południowej strony, bo wszystko jest w słońcu i przy takiej pogodzie jest po prostu niesamowicie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szczyt zdobyty. Bardzo mroźno i mocno wieje, jak to na Babiej.

Obrazek

Ludzi tłumy. Jak wyszedłem była dwójka, ale już zeszli i zostawili mnie samego.

Obrazek

Dookoła chmury, ale Babia wystaje ponad. Pilsko dzisiaj całe w chmurach.

Obrazek

Zastanawiacie się, czy widać Tatry?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Taki byłem zajęty podziwianiem widoków, jedzeniem, piciem, robieniem zdjęć i rozgrzewaniem się, że nie zauważyłem, że Tobi uznał, że nie przeżyje na tym mrozie i wietrze i przygotował się na śmierć.

Obrazek

Na szczęście ożył, jak powiedziałem mu, że schodzimy.

Obrazek

Słynna słowacka wiata, gdzie niektórzy byli a inni nawet spali.

Obrazek

Zejście w dynamicznie przewalających się chmurach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na koniec dnia zgodnie z prognozami czyste niebo.

Obrazek

Spojrzenie na Pilsko.

Obrazek

I przy aucie na Babią.

Obrazek

Umęczyłem się dzisiaj trochę, ale jestem zadowolony :D
Koniec okna pogodowego, jutro do pracy.
Awatar użytkownika
malgosiadg
Turysta
Turysta
Posty: 929
Rejestracja: 03 kwietnia 2009, 11:47
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: malgosiadg » 28 stycznia 2018, 17:05

To się nazywa "spacer z psem"!
Dawno nie pytałam, co tam u Tobiego. A jak u Was z hierarchią? Niekwestionowaną Alfą jest Ukochana, to nie ulega kwestii, ale czy Tobi stawia się Juniorowi, który de facto jest seniorem, czy dalej traktuje go jak mentora?
Pozdrawiam serdecznie :>
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
Odpowiedz