Czym jest dla nas schroniskowy "klimat"?

W tym dziale rozmawiamy o schroniskach. omówicie tu między innymi stan i wygodę w schroniskach. Zdobędziecie aktualne cenniki, dowiecie się o jedzeniu i problemach przy rezerwacji noclegów i opiszecie tu swoje schroniskowe przeżycia. To miejsce również o beskidzkich chatkach i bacówkach. Tu polecamy schroniska innym forumowiczom przed wypadem w góry.

Moderatorzy: Grochu, PiotrekP, Moderatorzy

Pete

Czym jest dla nas schroniskowy "klimat"?

Post autor: Pete » 01 października 2009, 23:04

Tak mnie natchnęło... :D Klimat - kwestia bardzo indywidualna.
Dla każdego to słowo ma inny wymiar, postrzegamy klimat w różnych kategoriach. Odwiedzamy wiele schronisk, chatek i często oceniając te miejsca używamy tego słowa. Myślę, że w tym temacie warto się zastanowić, co ono dla nas znaczy... Miła atmosfera? Wystrój? Położenie? Otoczenie? A może ludzie, których tam spotykamy? Co najbardziej wpływa na to, że stwierdzacie, iż dane miejsce ma klimat, a bez czego się obędzie?
Mówi się często, że klimat tworzą właśnie ludzie, ale czy jest możliwe nazwanie "klimatyczną" imprezy na Hali Miziowej ze świetną ekipą?
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6058
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 01 października 2009, 23:15

Pete pisze:Miła atmosfera? Wystrój? Położenie? Otoczenie? A może ludzie
Pete myślę, że wszystko po trochu. Ale chyba najważniejsi są ludzie. Zarówno turyści którzy w dane miejsce zawitają, jak i gospodarze owego "klimatycznego" miejsca.
Bo np. na Zjeździe na Starych Wierchach było klimatycznie, bo ekipa była klimatyczna, ale trochę tą atmosferę psuli gospodarze.\
Natomiast jak byliśmy niedawno na Luboniu, to i "zbiorowisko" przybyłych turystów było super i ekipa gospodarzy.
Luboń jest Wielki pod tym względem :spoko:
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 października 2009, 19:12

Królik pisze:Bo np. na Zjeździe na Starych Wierchach było klimatycznie, bo ekipa była klimatyczna
W równi popieram i uważam że od dosyć dawna brakuje tego klimatu...
Pete

Post autor: Pete » 02 października 2009, 21:58

McGregor pisze:W równi popieram i uważam że od dosyć dawna brakuje tego klimatu...
Może weźmiecie nas za malkontentów, ale w pełni się zgadzam z McGregorem... To już nie ten sam klub...
Awatar użytkownika
zagatka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 266
Rejestracja: 26 sierpnia 2009, 10:59
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: zagatka » 03 października 2009, 12:49

No widzicie, a ja (i pewnie wielu z tego forum) Wam zazdroszczę, że przynajmniej mogliscie to przeżyć - ten niepowtarzalny klimat górskich wypraw w świetnym towarzystwie :) Ja o tym zawsze marzyłam, ale nigdy nie znałam takich ludzi :(

Porównałabym to trochę do poszczególnych lat studiów ;) jestem na 4 roku i do niedawna strasznie brakowało mi pierwszorocznego klimatu, szalonych imprez do rana i chodzenia niewyspanym na zajęcia i jak mi ktoś mówił, ze na kolejnych latach już nikomu się nie będzie chciało to nie wierzyłam ;) a teraz już jakoś się z tym pogodziłam i cieszę się z tego że jeszcze mi 2 lata studiów zostały :D

Rozumiem Waszą tęsknotę, ale niestety nic nie trwa wiecznie :( niestety :cry:
Bieszczadzkie Anioły, Anioły Bieszczadzkie...
...gdy skrzydłem cię dotkną, już jesteś ich bratem.
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2696
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43
Lokalizacja: Oberschlesien

Post autor: Pudelek » 03 października 2009, 15:42

zagatka pisze:i jak mi ktoś mówił, ze na kolejnych latach już nikomu się nie będzie chciało to nie wierzyła
eee, to co to za studenci? u mnie to wszystko się rozkręciło dopiero na 3 roku, a największe imprezy były na 5 :8)
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 października 2009, 18:52

Pudelek pisze:eee, to co to za studenci? u mnie to wszystko się rozkręciło dopiero na 3 roku, a największe imprezy były na 5
Ta. Jeden kumpel tak zabalował na 4 roku że teraz dalej baluje ale na siódmym :kukacz:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 października 2009, 19:14

Narzekacie na klimat w klubie, a moj temat o klubowych kaskach został wycięty. :kukacz: A przecież badałem tylko klimat... :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 października 2009, 12:14

Mosorczyk pisze:Co do samej definicji klimatu w schroniskach to dla mnie "klimat" oznacza: dobrego właściciela kochającego turystów prowadzącego najlepiej jakieś starsze schronisko (niekomercyjny hotel górski) bez wysokich standardów
Popieram :spoko: Jednak prawdziwy górski klimat panował w schroniskach do roku 1989.Turyści w koszulach flanelowych a w plecakach aluminiowe menażki,szprot w pomidorach,konserwy turystyczne,herbata ulung :D Niestety wraz z nastaniem "wolności" w większości schronisk zaczęła panować komercha :( Pęd za kasiorą dotarł także do schronisk :( Do najbardziej klimatycznych schronisk mogę zaliczyć Krawców Wierch,Rycerzową oraz Halę Krupową.Kiedyś niepowtarzalny klimat panował również na Wielkiej Raczy ale to już niestety historia.
Mirek

Post autor: Mirek » 04 października 2009, 12:22

mirkow pisze:
Mosorczyk pisze:Co do samej definicji klimatu w schroniskach to dla mnie "klimat" oznacza: dobrego właściciela kochającego turystów prowadzącego najlepiej jakieś starsze schronisko (niekomercyjny hotel górski) bez wysokich standardów
Popieram :spoko: Jednak prawdziwy górski klimat panował w schroniskach do roku 1989.Turyści w koszulach flanelowych a w plecakach aluminiowe menażki,szprot w pomidorach,konserwy turystyczne,herbata ulung :D Niestety wraz z nastaniem "wolności" w większości schronisk zaczęła panować komercha :( Pęd za kasiorą dotarł także do schronisk :( Do najbardziej klimatycznych schronisk mogę zaliczyć Krawców Wierch,Rycerzową oraz Halę Krupową.Kiedyś niepowtarzalny klimat panował również na Wielkiej Raczy ale to już niestety historia.
I tu z kolegą całkowicie się zgadzam.
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2696
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43
Lokalizacja: Oberschlesien

Post autor: Pudelek » 04 października 2009, 13:13

mirkow pisze:Do najbardziej klimatycznych schronisk mogę zaliczyć Krawców Wierch,Rycerzową
gdyby jeszcze nie podnosili tak cen - co tam jestem (a bywam często) to jest jeszcze drożej... no i gastronomia nie jest tam, delikatnie mówiąc, najlepsza. za to same budynki super, obsługa - zależy kto siedzi.
Ta. Jeden kumpel tak zabalował na 4 roku że teraz dalej baluje ale na siódmym
mi było mało 5 lat, więc poszedłem na kolejne studia :twisted:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 października 2009, 20:07

Pudelek pisze:gastronomia nie jest tam, delikatnie mówiąc, najlepsza.
Nie dla gastronomii chodzimy w góry.Pamiętaj że na Rycerzowej oraz Krawcowym Wierchu nie ma prądu więc z powodów technicznych nie ma co liczyć na wyszukane menu
Mosorczyk pisze:Jeśli chodzi o obsługę z Hali Krupowej to niestety są tam zmierzli ludzie.
Co do Krupowej to byłem tam 4 razy i gospodarze byli bardzo mili,może akurat trafiłem na dobry humor?
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6058
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 04 października 2009, 23:41

mirkow pisze:Turyści w koszulach flanelowych a w plecakach aluminiowe menażki,szprot w pomidorach,konserwy turystyczne,herbata ulung
mirkow zapomniałeś o Paprykarzu Szczecińskim :)
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6058
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 04 października 2009, 23:42

Mosorczyk pisze:Jeśli chodzi o obsługę z Hali Krupowej to niestety są tam zmierzli ludzie. Pamiętam jak Królik ustawił ich dwoma słowami wykrzyczanymi na całą jadalnię: "Trochę kultury!"
E, tam zaraz "wykrzyczanymi" - sie mi troche głośno powiedziało :D
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Anonymous

Post autor: Anonymous » 05 października 2009, 9:35

Królik pisze:mirkow zapomniałeś o Paprykarzu Szczecińskim
Faktycznie,jak mogłem zapomnieć :lol:
Odpowiedz