Historia pewnego zdjęcia

Fotografia jest dla wielu osób nieodłącznym elementem górskich wędrówek. Tu rozmawiamy o sprzęcie, zdjęciach, technikach fotografowania oraz programach i sposobach obróbki zdjęć, dzielimy się wiedzą i doświadczeniem fotograficznym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6047
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 18 lutego 2016, 21:38

Globtroterka pisze:Wiolciu fajny pomysł.
Zdecydowanie bardzo zgadzam się z szanowną przedmówczynią :spoko:
Zatem czas na rozwinięcie tematu...
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6047
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 18 lutego 2016, 22:21

Wtorek‎, ‎2‎ ‎września‎ ‎2014r, godz.20‎:‎26...
Ulice Florencji pustoszeją...
"Jednodniowe" turystyczne "gąsienice" umykają w odgłos szumiących autokarowych silników, by planu wycieczki nie zaburzać...
Ci, którzy postanowili zostać tu dłużej oddają się spokojnej konsumpcji w niezliczonej ilości małych knajpek, średnich knajp i dużych restauracji, mlaskając z zachwytu nad włoskimi "spécialité de la maison".
A skoro ci turystycznie kilkudniowi zasiedli wygodnie, otuleni ramionami Bachusa, to przecież oczywiste jest, że minęła już pora zakupów i trzeba do domu.
Uliczni sprzedawcy pamiątek wszelakich, kiczu powszedniego i "molto a buon mercato" zwijają swe duże stragany na kółkach tak małych, jak w dziecięcym autku i "ciągną swoje wózki - dwukółki " gdzieś, gdzie w ciszy i spokoju wypatrywać będą pierwszych promieni słońca wschodzącego nad Arno. I znów od wschodu aż do zmierzchu dnia, wołać będą do "jednodniowych" turystycznych "gąsienic" - Molto a buon mercato!
Oto prawdziwa Florencja ludzi ciężko pracujących na swój mały kawałek chleba...
Jeśli kiedyś tam zawitacie kupcie u nich coś. Nawet małego, drobnego, pamiątkarsko kiczowatego, a z pewnością usłyszycie: "Grazie Polacco, molto grazie"
Załączniki
DSCN6361.JPG
DSCN6361.JPG (419.51 KiB) Przejrzano 782 razy
Ostatnio zmieniony 18 lutego 2016, 23:37 przez Królik, łącznie zmieniany 2 razy.
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 603
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Lokalizacja: Rybnik/Opole/Pokój/Ladza
Kontakt:

Post autor: pantadziu » 18 lutego 2016, 23:08

A my w tym roku pojechaliśmy świętować naszą 38 rocznicę na Maderze!!!

i ... trafiliśmy na karnawał prawie jak w Rio:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

tu reszta fotek z karnawału w Ponto Moniz:
https://picasaweb.google.com/1156756074 ... directlink
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 941
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Post autor: Wiolcia » 18 lutego 2016, 23:25

Globtroterka pisze:Wiolciu fajny pomysł.
Jedno z pozoru zwykłe zdjęcie, a w głowie tyle myśli.
Wiesz, od jakiegoś czasu zawsze pytam o imię ludzi, których spotykam na swojej podróżniczej drodze. Kiedyś było mi głupio. Do dzisiaj żałuję, że nie wiem jak nazywa się pewna osoba z którą nie do końca potrafiłam się porozumieć, a jednak los skutecznie łączył nasze drogi.
Też sobie wyrzucam, że tyle istotnych szczegółów z podróży gdzieś ulatuje. Coraz częściej coś zapisuję, by zostało na dłużej, bo pamięć jest ulotna i po pewnym czasie pewne rzeczy się zamazują. Jak imiona, na przykład.
Pozdrowienia dla Ciebie!
Królik pisze:Wtorek‎, ‎2‎ ‎września‎ ‎2014r, godz.20‎:‎26...
Ulice Florencji pustoszeją...
:spoko:
O takiej Florencji nigdy nie myślałam. Znałam ją raczej z ludnych placów w środku dnia. A tu zupełnie inna historia.
Ty coś kupiłeś?
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6047
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 18 lutego 2016, 23:29

Wiolcia pisze:O takiej Florencji nigdy nie myślałam. Znałam ją raczej z ludnych placów w środku dnia.
Dlatego też, gdy planowaliśmy objazdówkę po Toskanii to tak, by być w kilku miejscach kilka dni. I szwędać się tam gdzie turystyczne "gąsienice" nigdy nie trafią :)
Wiolcia pisze:Ty coś kupiłeś?
Oczywiście. Magnes na lodówkę jako pamiątkę dla znajomych. :spoko:
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2028
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 19 lutego 2016, 17:25

Globtroterka pisze:co do dyskusji, oglądałam ostatnio "Dzień świra" i aż się cisną na usta najczęściej powtarzane przez Marka Kondrata słowa...
A możesz rozwinąć wypowiedź?
Najlepiej tu:
http://goryszlaki.hekko.pl/viewtopic.php?t=11296
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 19 lutego 2016, 17:46

A ja we Florencji kupiłem siostrzeńcowi breloczek z napisem ITALIA za 2,5 euro :cry: .Niedaleko posągu jednego gościa z gołym ptakiem :D
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Awatar użytkownika
Panda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1206
Rejestracja: 08 maja 2010, 21:16
Lokalizacja: Silesia

Post autor: Panda » 19 lutego 2016, 17:52

trotyl pisze:Niedaleko posągu jednego gościa z gołym ptakiem
czy ten ptak to był sokół?
"Life is a journey to be experienced, not a problem to be solved." — Pooh, Winnie the Pooh.
...
"przekaz powinien być prosty jak aparycja przeciętnego chama ze Śląska"
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 19 lutego 2016, 17:55

To był ptak z gatunku żyworodnych :D
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 941
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Post autor: Wiolcia » 19 lutego 2016, 19:50

Królik pisze:
Wiolcia pisze:O takiej Florencji nigdy nie myślałam. Znałam ją raczej z ludnych placów w środku dnia.
Dlatego też, gdy planowaliśmy objazdówkę po Toskanii to tak, by być w kilku miejscach kilka dni. I szwędać się tam gdzie turystyczne "gąsienice" nigdy nie trafią :)
Przywilej samodzielnego planowania. We Florencji byłam w zamierzchłych czasach na szkolnej wycieczce i wieczorem wyszliśmy na miasto, ale wiadomo, że to nie to samo, bo w tę "boczną" Florencję się nie zajrzy.
Królik pisze:
Wiolcia pisze:Ty coś kupiłeś?
Oczywiście. Magnes na lodówkę jako pamiątkę dla znajomych. :spoko:
trotyl pisze:A ja we Florencji kupiłem siostrzeńcowi breloczek z napisem ITALIA za 2,5 euro :cry: .Niedaleko posągu jednego gościa z gołym ptakiem :D
A ja to mam problem z pamiątkami, bo praktycznie od zawsze mało co mnie interesowało z tych rzeczy. Ponadto zawsze nasze podróże były budżetowe, więc pieniędzy się na takie rzeczy nie wydawało. I tak mi zostało do dziś, że niewiele przywożę. Choć z ostatniego Maroka aż dwie pamiątki przywieźliśmy. Obie praktyczne, do wykorzystania, więc nie są rzucone w kąt i nie kurzą się :).
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 19 lutego 2016, 20:01

Z wyjazdów przywożę piwa lokalne i jak już to ciekawą koszulkę z napisem(tylko nie z cyklu I LOVE....)
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6047
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 19 lutego 2016, 20:11

trotyl pisze:Z wyjazdów przywożę piwa lokalne
Włochy to jednak ojczyzna wina. Nooo...trochę się przywiozło.
Ale, kochani ludkowie - odchodzimy od tematu dyskutując o pamiątkach :8)
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4353
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Grochu » 19 lutego 2016, 20:56

pantadziu pisze:i ... trafiliśmy na karnawał prawie jak w Rio:
Uuuuch..... :D Za rok jadę tam bankowo :twisted:
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 941
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Post autor: Wiolcia » 20 lutego 2016, 15:47

Czasami wszystko idzie nie tak. Pogoda, która płata figle i ze złośliwą prawidłowością zgadza się z tą z prognozy. Szarobure widoki, którym brakuje odrobiny światła. Góry skryte za mgłą i chmurami. I kurczące się dni wyjazdu, z coraz bardziej oddalającą się wizją wyjścia na szlak. A na dodatek skręt w złą ścieżkę i brak synchronizacji planów z mapą, gdy wreszcie w te góry uda się wyjść.

A potem nagle wszystko się zmienia. Niebo się rozniebieszcza, słońce rozsłonecznia i Ben Nevis wreszcie pokazuje, na co go stać. Pogoda też, gdy miesza szarość chmur z deszczem i słońcem. A my stajemy jak wryci. Gdy siwa powłoka zalega nad fiordem, słońce próbuje przebić się przez chmurną warstwę i wysłać nieco promieni na dół i deszcz, który z przeciwnej strony mokrymi warkoczami siecze świat. Wszystko naraz. I to jest właśnie ten moment. TEN moment.


Obrazek
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Tidżej
Administrator
Administrator
Posty: 2341
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Post autor: Tidżej » 20 lutego 2016, 16:39

Wiolcia pisze:A potem nagle wszystko się zmienia.
Hhmmm... To w zasadzie mógłby być nawet wpis bez zdjęcia... Czytając taki tekst wyobraźnia sama rysuje obrazy. A potem zdjęcie tylko je dopełnia.
:spoko:
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Odpowiedz