Historia pewnego zdjęcia

Fotografia jest dla wielu osób nieodłącznym elementem górskich wędrówek. Tu rozmawiamy o sprzęcie, zdjęciach, technikach fotografowania oraz programach i sposobach obróbki zdjęć, dzielimy się wiedzą i doświadczeniem fotograficznym.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 938
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Historia pewnego zdjęcia

Post autor: Wiolcia » 01 lutego 2016, 23:10

Jako że często nie ma się czasu ani weny, by sklecić jakąś relację, a wspomnienia z wyjazdu uciekają w niebyt, proponuję nowy wątek „Historia pewnego zdjęcia”. Nierzadko uda się na fotografii uchwycić coś ważnego – ciekawe spotkanie z niebanalnym człowiekiem, rzecz, zabytek, miejsce, sytuację, wydarzenie, z którymi wiążą się jakieś emocje, jakaś nadzwyczajna dla nas historia. Albo krajobraz, który w szczególnym momencie staje się dla nas czymś fascynującym, niezwykłą impresją, olśniewa albo przeraża, bo znaleźliśmy się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, by coś niebanalnego uchwycić, by coś nam się skojarzyło, coś z czymś połączyło, coś przed nami odkryło.
Te zdjęcia nie muszą być świetne artystycznie. Ważne, by coś przekazywały. By towarzyszyło im kilka słów opisu, który wyjaśni ich wyjątkowość. Zapraszam do podzielenia się historiami ze swoich zdjęć. Ja zacznę od fotografii, która podsunęła mi pomysł tego wątku.


Syria wzbudza obecnie jednoznaczne, negatywne skojarzenia. Dla nas to kraj, który już nie istnieje, bo nie istnieje ta Syria, którą zapamiętaliśmy z wyjazdu sprzed wojny domowej. Miejsca, które wówczas przemierzaliśmy, nierzadko obróciły się w ruiny. Zniszczono
Meczet Umajjadów w Aleppo, wysadzono w powietrze świątynię Bela z Palmyry, bezpowrotnie zniknęło wiele śladów z historycznej i kulturalnej przeszłości tego kraju. Ale nie o zabytkach chcemy pisać, a o ludziach, których spotkaliśmy w drodze. Często zastanawiamy się, czy jeszcze żyją, czy uciekli z kraju pogrążonego w chaosie, jak teraz próbują funkcjonować w świecie, w którym ich poprzednie życie obróciło się w gruzy.
Jak ten staruszek, z którym jechaliśmy na stopa na pace samochodu i który po wysiadce na migi zaprosił nas do swego domu, ugościł i kazał zostać tak długo, jak potrzebujemy. Lub starszy pomocnik hotelowy w Latakii, który jakoś szczególnie nas sobie upodobał i gdy już rozgościliśmy się na dachu, na którym mieliśmy spać, przyniósł nam kawę w styropianowym kubku i choć ni w ząb nie znał angielskiego, zaczął wymieniać znane sobie europejskie marki, by w końcu stwierdzić (a był to czas po śmierci Jacksona): „Michael Jackson caput!”. Albo dwóch chłopaków z Palmyry, którzy po skończonej pracy w hotelach spotkali się w domu jednego z nich i z którymi przesiedzieliśmy przy herbacie i sziszy do świtu, by o tej przysłowiowej czwartej nad ranem położyć się na balkonie na krótki sen, gdy niebo nad Palmyrą, nieprzejrzyste od piaskowej zawiesiny ciążącej w powietrzu, zaczynało nabierać blasków.
Albo człowiek ze zdjęcia, przypadkowo spotkany w drodze, którego imienia nigdy nie poznaliśmy. Wracaliśmy właśnie z pustyni, skąd po obejrzeniu zamku Kasr Ibn Wardan i domów – uli w okolicy złapaliśmy autostop w pobliże miejscowości, skąd jeździł lokalny transport do miasta. Do przejścia na przystanek zostało nam niewiele, może z pół kilometra, może kilometr. I nagle, ni stąd, ni z owąd, zatrzymał się przy nas motocykl. Ubrany w czerwoną arafatkę mężczyzna zaproponował nam podwózkę, więc ochoczo wskoczyliśmy na siodełko i pomknęliśmy przed siebie. Furkocząca na wietrze kefija i pasek prostej drogi przed nami – tylko tyle można było zobaczyć zza ramienia Syryjczyka. I to właśnie zdjęcie z perspektywy pasażera zrobił Robert w trakcie jazdy. Czy ten człowiek nadal jeździ tą drogą? Czy ta droga, w takim stanie jak kiedyś, jeszcze istnieje? Może nie ma i jego, i jej. A może nadal czerwona kefija powiewa na wietrze?


Obrazek
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lutego 2016, 16:17

Piękna historia! :-)
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 584
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: viking » 15 lutego 2016, 19:05

Temat wdzięczny jednak ujęcie oraz historia do niego tandetna, (dla tego ujęcia można (by) napisać tysiące historii z jakakolwiek fabułą (dramat, sensacja, romans, horror, s-f, melodramat etc.) z jakiegokolwiek kraju (regionu).

Pokazujesz ujęcie, z którego wynika? : klasyczny gniot.

Droga jezdna jakich na całym świecie miliony, cześć postaci pokazana od tyłu, główny plan to chusta jakich wyprodukowano miliony?
Z tego kiczowatego ujęcia nic nie można wyczytać poza klasycznym kolorytem nieba , prostotą drogi jezdnej, gdyby choć lusterko boczne tegoż pojazdu było ustawione na twarz kierowcy, jego grymas, jego spojrzenie, kolor skóry , blizny ew. inne ciekawe, tajemnicze elementy ciała, to ...........może wówczas ujęcie mogłoby startować w ..........ciekawym temacie jakim założyłaś tj. "historia pewnego ujęcia", :P

Miałaś przez chwilę ciekawy zamysł (venę), :lol:

Tysiące ujęć, które posiadasz wybrałaś naj.........słabsze (na chwiilę chyba cię ....opuścił) do tego ciekawego medialnie tematu, w tym temacie pasuje owo ujęcie jak ...........wół do karety. :(

Praktycznie każda osoba mająca w ręku (chociażby jeden raz w życiu) aparat foto, komórkę z możliwością robienia foto "zrobi" ciekawsze ujęcie (człowieka z tyłu) , jednak nie wierzę by "wpadła" na ..................pomysł, aby je wrzucić do tematu....."historia pewnego ujęcia".

Temat, który założyłaś (medialnie) bardzo ciekawy :brawo:
jednak debiut tematu (ujęcie) to kompletne dno :cry: ogromna porażka

szczery do bólu viking :P

ps na forum jest kilku bardzo dobrych fotografów (Robert, Tidzej, Limonka, Katarynka, i wielu innych), których mogłaś zapytać, (ew wrzucić na forum foto o jego ocenę) czy takie ujęcie pasuje do powyższego tematu.
W sumie wyszło klasycznie czyli "jak się coś robi na siłę to wychodzi .........jak zawsze czyli dno.

Tematy górskie bardziej ci leżą , w nich czujesz się dobrze ale ten temat cie ........przerósł.
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2016
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 15 lutego 2016, 20:14

Coście na zjeździe zadali vikingowi, że stał się taki aktywny na forum i sflekował bogu ducha winną Wiolcię?
Nie piszę tego, by kogokolwiek ganić. Wręcz przeciwnie. I należałoby ów specyfik zadać wielu forumowiczom. Byłaby szansa na ciekawe dyskusje.
PS. Viking, mam nadzieję, że już Ci tak zostanie (mam oczywiście na myśli aktywność na forum) :)
PS2. Forumowicze, bierzcie przykład. :)
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 584
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: viking » 15 lutego 2016, 20:45

:D :D :D :D

Włodarzu, to jest górskie forum- prawda :spoko: To nie jest Kółko Wzajemnej Adoracji.

Wiolcia załozyła wiele ciekawych tematów :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: .
Ten konkretny debiut jej nie wyszedł (szczerze jak masz ....., to napisz otwarcie co widziesz, patrząc na to konkretne ujęcie, ale tak szczerze)

Mam piać peany, bo ............to akurat Wiolcia napisała. Osobiście ją lubię, dzięki jej relacjom i opisom, poznalem wiele ciekawych miejsc do których chciałbym kiedyś się wybrać :spoko:
Skoro przeczytałem jej temat ; to mam ..............milczeć bo ona jest ...........spoko, tak uważasz? Nie, nie to nie w stylu vikinga.

Włodarzu, nie musisz jej bronić (tematu, bo jest super), temat sam obroni, jest fajny :)

Przy całym szacunku dla Wiolci i jej bogatego dotychczasowego dorobku, mam ........pisać ; och, ach , super, Nie , nie, nie ,

Włodarzu, siedze na kompie, bowiem za oknem cały dzień leje, a zaległości forumowe, mailowe mam wielkie :P :P :P
Akurat dobry czas na planowanie alpejskich wypadów :twisted:
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2682
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43
Lokalizacja: Oberschlesien

Post autor: Pudelek » 15 lutego 2016, 20:54

włodarz pisze: Forumowicze, bierzcie przykład.
nie żartuj, takiego bełkotu przeplatanego co drugi wyraz emotką albo serią .............. nie dałoby rady czytać bez bólu oczu :P Na szczęście większość forumowiczów umie używać znaków interpunkcyjnych nie tylko do .................. : ................ itp :)
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5744
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 15 lutego 2016, 21:02

viking pisze:Tematy górskie bardziej ci leżą , w nich czujesz się dobrze ale ten temat cie ........przerósł.
Nie zgadzam się z przedmówcą!

Oczywiście nie chodzi w tym temacie o zdjęcie, a o historię, wspomnienie, refleksję z nim związaną!!
Zdjęcie jest tylko impulsem wywołującym myśl, ale nie cudeńkiem do pochwalenia się - do tego są tu zupełnie inne miejsca!
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 lutego 2016, 21:51

Kolego viking, pozwól, że tak się do Ciebie zwrócę.
Gniot ów został wykonany przeze mnie i to ja zachęcam do ponownego spokojnego przeczytania ze zrozumieniem tego, co moja małżonka napisała przed zdjęciem. Na sąsiednim forum ten sam temat ma już kilka innych historii i o to głównie chodziło, a nie o zbieranie fotografii, które można by później pokazać na wernisażu góry szlaki.

Posiadam swoje portfolio, ale daleko mi do nazywania się fotografem, cenię sobie konstruktywną krytykę, która pozwala mi się rozwijać, jednak w moim języku do takiej nie zaliczają się Twoje dorosłe sformułowania:
- historia do niego tandetna
- klasyczny gniot
- z tego kiczowatego ujęcia
- kompletne dno ogromna porażka
- wół do karety
- na chwiilę chyba cię ....opuścił


Wybacz, że nie pokusiłem się o wierne skopiowanie Twojej krytyki z tymi zabawnymi (jak zapewne uważasz) uśmieszkami - emotikonami, jakoś nie pasują mi do dorosłego mężczyzny, jakim zapewne jesteś.

Na kolejny zlot, na którym się pojawimy, zabiorę trochę swoich papierowych zdjęć, kilka nawet nazywam sobie fotografiami i z otwartymi uszami będę czekał na krytykę Mistrza. Jestem również ciekawy, czy w kontakcie twarzą w twarz też będziesz używał powyższych sformułowań, a może uda Ci się do tego czasu poszerzyć zasób zwrotów o te, które mogą coś wnieść do dyskusji?
Naukę polecam zacząć od oglądnięcia i wysłuchania ze zrozumieniem tego materiału:
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... aCx7BZvdeJ

Według mnie czas, który poświęciłeś na pisanie kropek i wybieranie emotikonów na przykład z języczkiem, można było poświęcić na napisanie własnej krótkiej historii (a dorosłemu człowiekowi z takim doświadczeniem nie powinno ich zabraknąć) i rozruszanie tematu.



Podsumowując, z radością przeczytam słowa krytyki, ale na poziomie i czekam na krótką historię nawet z gniotem wykonanym z użyciem komórki z możliwością robienia foto.

PS. Bardzo proszę o nie rozpoczynanie w tym wątku wojny na temat wędrówki ludów w XXI wieku.

PS2. Specjalnie dla Ciebie dołączam krótki film, który moim zdaniem czasami warto oglądnąć przed użyciem ....... i emotikonów na forum.
https://youtu.be/M6wRnouGZFQ

Pozdrawiam,
Robert
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 584
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: viking » 15 lutego 2016, 22:14

Dżola Ry pisze:
viking pisze:Tematy górskie bardziej ci leżą , w nich czujesz się dobrze ale ten temat cie ........przerósł.
Nie zgadzam się z przedmówcą!

Oczywiście nie chodzi w tym temacie o zdjęcie, a o historię, wspomnienie, refleksję z nim związaną!!
Zdjęcie jest tylko impulsem wywołującym myśl, ale nie cudeńkiem do pochwalenia się - do tego są tu zupełnie inne miejsca!

Jolu, z całym szacunkiem, wyrażając swój pkt widzenia
odniosłem się do tematu, czyli historii pewnego zdjęcia, to własnie ujęcie jest sednem mojej wypowiedzi a nie autor.

Jolu gdyby chodziłoby o wspomnienia (w dziale relacja) z Syrii i te klimaty - to ok,
To jest Dział FOTOGRAFIA. By zatrzymać chwilę... -> Historia pewnego zdjęcia
fotografia to właśnie sztuka sama w sobie, to własnie chodzi o to by pokazać innym jak uwieczniliśmy chwilę , której już ...........nie ma , to już przeszłość. Owszem z danym ujęciem, kojarzą się jakieś tam wspomnienia , ale tylko i wyłacznie tobie (wam) Jednak samo zdjęcie to gniot :P

Wiolcia spokojnie mogła zrobić kadr piasku i ...............dopisać swoje odczucia z ....................każdego miejsca na świecie, a ten konkretny kadr będzie jej jak i wiecznemu małżonkowi, zawsze kojarzyć się będzie z Syrią.

Tak jak pisałem wyżej , gdyby ten temat pojawił się w relacji , to bym nawet nie wszedł na niego, bowiem ten konkretny rejon całkowicie mnie nie interesuje, ale może (mógłby) zainteresować innych.

Do bełkotu "małolata" , jak i osoby starszej wiekiem (czyt.kłamcy, upss może dyplomatycznie napiszę; osoby podającej nieprawdziwe dane) nie mam ochoty się odnosić, :twisted: :twisted: :twisted:

Nie, z szacunku dla starszej osoby napisze jednak, zdanie;
Staruszku (kłamczuszku) przy pierwszej okazji gdy sie spotkamy, gdy wejdziesz (my) na ten konkretny temat to powtórzę ci osobiście wszystkie frazesy odnośnie tego konkretnego ujęcia :P ,
Kto mnie zna, to wie że nie należę do osób , które boja się publicznie wyrażić swoje zdanie.

Swoją drogą to podobno są kursy foto dla wiekowych staruszków :lol:


Gniot - to gniot, i trudno aby się obronił :shock:
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2016, 22:40 przez viking, łącznie zmieniany 6 razy.
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5744
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 15 lutego 2016, 22:31

viking pisze:olu gdyby chodziłoby o wspomnienia (w dziale relacja) z Syri i te klimaty - ok, ale fotografia to jest własnie sztuka by pokazac innym jak uwieczniliśmy chwilę , której już ...........nie ma , to już przeszłość.
Nic a nic mnie nie przekonałeś, Janusz! Uwzględniając wyłącznie Twoje (nieliczne) argumenty.

(Bo jeśli by się odnosić do tego Twojego obraźliwego i zarozumiałego stylu wypowiedzi to świadczy on o Tobie bardzo niepochlebnie, co wyrażałam na forum już wielokrotnie.)

Fotografia to nie tylko sztuka (czyli piękno, szlachetność, kadr itp.)

Fotografia to też dokument (ten może być i brzydki i nieprofesjonalny),

A ta droga, która jest na zdjęciu i która - jak piszesz - może być wszędzie, nie jest gdziekolwiek! Jest w państwie, gdzie miejscami nie został kamień na kamieniu!
I refleksja nad tym, jak było jeszcze niedawno w spokojnym i normalnym (w miarę i na swój sposób) kraju, a jak to może wyglądać teraz w miejscu, gdzie rządzi przemoc i śmierć, wywołana takim zdjęciem, jest dla mnie oczywista!
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5744
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 15 lutego 2016, 22:34

viking pisze:Gniot - to gniot, i trudno aby się obronił :shock:
A Ty jesteś jakimś fotograficznym krytykiem? jurorem? znawcą?, że tak arbitralnie się wypowiadasz, nie w swoim imieniu, a całego świata??!
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6032
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 15 lutego 2016, 22:36

Dżola Ry pisze:(Bo jeśli by się odnosić do tego Twojego obraźliwego i zarozumiałego stylu wypowiedzi to świadczy on o Tobie bardzo niepochlebnie, co wyrażałam na forum już wielokrotnie.)
Jola błagam - pisz normalną czcionką, bo to tej małej to mi nawet +1,5 bryle nie wystarczają :)
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7608
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 17 lutego 2016, 18:46

Czy jeszcze coś przenieść :?:
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6032
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 17 lutego 2016, 19:33

PiotrekP pisze:Czy jeszcze coś przenieść
Ja to bym przeniósł wszystko w dół począwszy od pierwszego postu Vikinga.
Dlaczego? A dlatego, że:
Wiolcia pisze:Jako że często nie ma się czasu ani weny, by sklecić jakąś relację, a wspomnienia z wyjazdu uciekają w niebyt, proponuję nowy wątek „Historia pewnego zdjęcia”.(...) Zapraszam do podzielenia się historiami ze swoich zdjęć
I tylko o to chodzi w tym temacie przez Wiolcię założonym. :spoko:
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 18 lutego 2016, 18:10

co do dyskusji, oglądałam ostatnio "Dzień świra" i aż się cisną na usta najczęściej powtarzane przez Marka Kondrata słowa...

Wiolciu fajny pomysł.
Jedno z pozoru zwykłe zdjęcie, a w głowie tyle myśli.
Wiesz, od jakiegoś czasu zawsze pytam o imię ludzi, których spotykam na swojej podróżniczej drodze. Kiedyś było mi głupio. Do dzisiaj żałuję, że nie wiem jak nazywa się pewna osoba z którą nie do końca potrafiłam się porozumieć, a jednak los skutecznie łączył nasze drogi.

Pozdrawiam
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
Odpowiedz