Góry Złote- Góra Krzyżowa

Tu możesz porozmawiać o szlakach, zapytać o ich stan oraz wszelkie trudności. Podyskutujesz o turystyce i wszystkich innych sprawach dotyczących Sudetów czy parków narodowych i krajobrazowych położonych na terenie tych gór. Podyskutujesz m.in. na temat Karkonoszy, Gór Sowich czy też historii związanej z Sudetami oraz przygotujesz się na bezpieczny wyjazd w góry.

Moderatorzy: PiotrekP, Moderatorzy

Anonymous

Góry Złote- Góra Krzyżowa

Post autor: Anonymous » 08 listopada 2008, 11:16

Ostatnio byłem w uroczym miejscu, może to Was zainteresuje aby odwiedzić to miejsce na dłużej a więc:

Dzieje samego Złotego Stoku jak i okolic były zmienne i ściśle związane z rozwojem górnictwa złota, a potem arsenu. Właścicielami i udziałowcami kopalń na przestrzeni dziejów byli różnej narodowości książęta, szlachta, kupcy, przemysłowcy ale również i samo miasto. Na złocie i arsenie bogacili się książęta piastowscy, królowie czescy i węgierscy, jak też cesarze niemieccy i austryjacy. Zwiedzanie kopalni rozpoczynamy od wejścia do sztolni Sztolni Gertruda. Praca górników była bardzo ciężka i katorżnicza, przy użyciu ręcznych narzędzi udawało się im poszerzyć przodek chodnika o 4 cm to można to było uważać za wyczyn. Pierwsze kopalnie podążały za żyłą złota, po w eksploatowaniu złoża szukano innych alternatyw odzyskania złota z rudy. Rude wydobywano rozkruszano i wypalano wstępnie w specjalnych piecach i ponownie poddawano obróbce cieplnej. Górnicy aby ułatwić sobie prace wbijali drewniane kołki i polewali wodą czasami się to udawało ale lita skala nie poddawała się. Efektywniejsza metoda polegała na rozpalaniu ogniska i rozgrzewaniu skały następnie polewana wodą skała pękała. Metoda skuteczna ale problematyczna z powodu zadymienia chodników i utleniania się nieznanych jeszcze wtedy związków arsenu. Ale o tym białym proszku zaczniemy inną opowieść która zmieniła losy Europy bo nie jeden monarcha dziwnym trafem zatruł się śmiertelnie. Ale zacznijmy od początku: przełom przyniosło dopiero osiedlenie się w Złotym Stoku Hansa Schärffenberga - aptekarza i alchemika. Przeprowadzając badania wydzielił biały proszek który przypadkiem zjadł jego ulubiony szczurek i oczywiście odszedł do krainy wiecznych łowów. Potem historia potoczyła się szybko a najsłynniejszym użytkownikiem arszeniku był co prawda nieświadomy sam Napoleon. Podtruwany małymi dawkami prze swojego lekarza nabrał odporności na ten specyfik. Jak miano go zgładzić dawka już nie działała .Arszenik w małych dawkach stosuje się w medycynie i przy okazji nieświadomie zaleczono wrzody cesarzowi. Po odjęciu kuracji arsenowej stan Bonapartego pogarszał się co doprowadziło do choroby nowotworowej, a w ostateczności śmierci tego małego ale zarazem wielkiego człowieka. W jednym z chodników dawnej kopalni złota znajduje się Muzeum Ostrzeżeń i Przestróg. Do ciekawostek z historii przemysłu górniczego można jeszcze przytoczyć takie wydarzenia: .

Istnieją dowody na to, że jeden z dawnych współwłaścicieli kopalni złota w Złotym Stoku - Wit Stwosz nie chcąc tracić pieniędzy włożonych w interesy sfałszował dokumenty czego mało nie przypłacił głową (skończyło się szczęśliwie dla niego na napiętnowaniu ...) i dlatego też prawdopodobnie do końca życia nasz genialny rzeźbiarz krakowski nie lubił tej malowniczej miejscowości, a polichromia ołtarza Bazyliki Mariackiej z pewnością nie zawiera złota pochodzącego z kopalń Złotego Stoku.

notatka z kronik z 1952 roku ”Wobec plagi szczurów, zakład udostępnił mieszkańcom arszenik do wyłożenia trutek. Szczury wytępiono. W jednej rodzinie pomylono arszenik z mąką i zrobiono kluski na obiad. Całą rodzinę udało się uratować.”

W końcu lat 50 skutki ekonomiczne i odkrycie odkrywkowych pokładów w Szwecji doprowadziły do upadku kopalni i huty arsenu. Ostatecznie zamknięto kopalnie 1 kwietnia 1960 roku. W Złotym Jarze i w zboczu Góry Krzyżowej znajdują się ciekawostki w Czarnej Sztolni jest największy podziemny wodospad skąd możemy wyjechać na powierzchnie „Pomarańczowym Tramwajem”. W latach 60 zaczęto eksploatować kamieniołom wydobywając w nim łupek łyszczykowaty stosowany jako grys do budowy dróg. Kamieniołom ze względu na jakość złoża został zlikwidowany w połowie lat 80-tych. I to nawet lepiej bo na szczycie góry znajdował się kościołek i dom pustelnika który opiekował się całością jak i kalwarią górską. Te osobliwe budowle powstały dzięki górnikom i właścicielom górniczych działek. Gdzie ci pierwsi mogli się pomodlić za szczęśliwy powrót do domów i rodzin. Przez prace w kamieniołomie nie remontowano przez co budowle popadały w taki stan jaki zobaczycie na zdjęciach. Ale prace trwają nad odrestaurowaniem całości. Wydrapanie się na górną krawędź urwiska kamieniołomu o 7 rano jest zabójcze bo widoki jak wstaje słoneczko na szczycie jest przepiękne zważywszy że słonce do podstawy jaru zagląda dopiero około 3 godziny później. Zasadniczo to by było na tyle mojego nudzenia. polecam także Sztolnie Książęcą którą można samodzielnie penetrować oczywiście z odpowiednim sprzętem. No tyle marudzenia Zapraszam do galerii

Obrazek
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 stycznia 2009, 23:11

Ciekawie się zapowiada,kolejna alternatywa na "zabicie czasu"w okolicy Wro
Mirek

Post autor: Mirek » 07 stycznia 2009, 3:43

No no Termitku, grzybów nie ma, to się włóczysz po podziemiach :twisted:
Odpowiedz