Czwartek 28.10.2010 Film Cisza TVN

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 06 listopada 2010, 13:01

Tyler pisze:Co do fikcji w filmie to z tego co wiem pozmieniane były imiona i nazwiska. A koncowa scena wejscia na Rysy przez rodziców jest autentyczna. Naleza sie im gratulacje. Ja nie wiem czy dal bym rade po takim przezyciu.
Autentyczna też była scena wywołania zdjęć z utopionego aparatu jednego z uczestników wycieczki, który zginął.
Rodzice zorganizowali nawet wystawę tych zdjęć.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 listopada 2010, 16:58

Właśnie wpadłam na ten temat i tez chce powiedzieć że film mi się spodobał.Świetna gra aktorów :) potrafia wywołać w człowieku prawdziwe emocje :cry: mocno się wzruszyłam, nie moge sobie wyobrazić tego strasznego bólu po stracie dziecka,chyba jest to najgorsza strata w życiu człowieka.I to długie oczekiwanie na odmnalezienie ciał.Film godny obejrzenia ;) ..... a wie ktoś czy ten nauczyciel faktycznie został oskarżony ?
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5812
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 06 listopada 2010, 17:13

kamelcia pisze:a wie ktoś czy ten nauczyciel faktycznie został oskarżony ?
Tak, został oskarżony, choć nie jestem całkowicie pewna, czy wyrok na pewno jest prawomocny, czy zostały już wyczerpane wszystkie możliwości odwoławcze.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 listopada 2010, 17:20

Tak, został oskarżony, choć nie jestem całkowicie pewna, czy wyrok na pewno jest prawomocny, czy zostały już wyczerpane wszystkie możliwości odwoławcze.

Szkoda faceta,ale fakty mówią za siebie wdg filmu wychodzi na to ze jest winny.Brał te dzieciaki na swoją odpowiedzialność.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5812
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 06 listopada 2010, 17:33

kamelcia pisze:Szkoda faceta,ale fakty mówią za siebie wdg filmu wychodzi na to ze jest winny.Brał te dzieciaki na swoją odpowiedzialność.
Każdy kij ma dwa końce - faktem jest, że wycieczki szkolne zanikają, niestety, bo branie tej odpowiedzialności to naprawdę ogromne ryzyko.

Tym sposobem niektóre dzieci nigdy nie zobaczą Morskiego Oka, czy Bałtyku.

Abstrahuję tu oczywiście od filmu, bo Morskie Oko to nie Rysy, ale też nie była to wycieczka dla przeciętnego ucznia, tylko dla wprawionych.
Tauzen
Turysta
Turysta
Posty: 635
Rejestracja: 23 lutego 2010, 15:30

Post autor: Tauzen » 06 listopada 2010, 19:15

Superwizjer sprzed kilku lat, tam jest parę wypowiedzi nauczyciela - jakoś nie przypadł mi do gustu.

http://superwizjer.onet.pl/36746,biala- ... detal.html
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Malgo » 06 listopada 2010, 23:07

Moim zdaniem nie powinniśmy pokuszać się do oceny nauczyciela, z którym uczniowie wybrali się na tę wycieczkę. Jasne: nie wynajął przewodnika, złamał prawo, ale pamiętajmy, ze taki nakaz wszedł w życie raptem 2-3 lata przed tym zdarzeniem, czy my sami bylibyśmy pewni, że prowadząc wycieczkę wynajmiemy przewodnika? Wtedy była to "nowość" i to droga nowość, pewnie słabo egzekwowana. Sądzę, że teraz wygląda to zupełnie inaczej, każda wycieczka, którą mijałam w Tatrach była kierowana przez przewodników. Oczywiście: wybrał złą pogodę, ale czy my wszyscy też czasami się nie zatracamy i nie robimy czegoś, po czym, dopiero po bezpiecznym powrocie do domu, uzmysławiamy sobie, że to było szalone i nieodpowiedzialne?
Uważam, że to ten wypadek był dramatem każdego z osobna, współczuję zarówno rodzinom ofiar jak i temu nauczycielowi, wyrzuty sumienia i tak będą go dręczyć aż do końca życia.

PS. Reportaż bardzo ciekawy, dzięki za umieszczenie.
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
heathcliff
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2666
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:24
Lokalizacja: _Ziemia Dystrykt_Ruda Śląska Sektor_1
Kontakt:

Post autor: heathcliff » 06 listopada 2010, 23:55

Mam to za sobą oglądnałem w końcu ten film.
Film świetny. Niektóre sceny miały moc... wzruszyłem się.
Przytulam żonę i jestem szczęśliwie wolny... Ile wyjść tyle powrotów życzy heathcliff

https://plus.google.com/117458080979094658480
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5812
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 07 listopada 2010, 0:14

Malgo2malgo pisze:Moim zdaniem nie powinniśmy pokuszać się do oceny nauczyciela,
Broń Boże nie było to moim celem!
Tauzen pisze:Superwizjer sprzed kilku lat
Ciekawy reportaż
Anonymous

Post autor: Anonymous » 07 listopada 2010, 13:46

Jola R pisze:Malgo2malgo powiedział/-a:
Moim zdaniem nie powinniśmy pokuszać się do oceny nauczyciela,

Broń Boże nie było to moim celem!

Oczywiście nie maiło to tak zabrzmieć,i nie nasza w tym sparawa zeby oceniać.

Jola R pisze:Ciekawy reportaż
właśnie go obejrzałam i naprawde po raz drugi się wzruszyłam.Świetny reporataż
Anonymous

Post autor: Anonymous » 07 listopada 2010, 14:00

Do roli nauczyciela obsadziłbym aktora Lecha Mackiewicza.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 07 listopada 2010, 14:26

Dariusz Meiser pisze:
Tyler pisze:Co do fikcji w filmie to z tego co wiem pozmieniane były imiona i nazwiska. A koncowa scena wejscia na Rysy przez rodziców jest autentyczna. Naleza sie im gratulacje. Ja nie wiem czy dal bym rade po takim przezyciu.
Autentyczna też była scena wywołania zdjęć z utopionego aparatu jednego z uczestników wycieczki, który zginął.
Rodzice zorganizowali nawet wystawę tych zdjęć.
Tak wystawa się odbyła. Z tego co wiem w każdą rocznicę tej tragedi w liceum w Tychach sa organizowane zajęcia na temat bezpiecznej turystyki górskiej.
Nauczyciel dostal wyrok taki jak w filmie dwa lata w zawieszeniu na cztery lata.
Awatar użytkownika
Rebel
Turysta
Turysta
Posty: 1006
Rejestracja: 03 maja 2008, 5:59
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Rebel » 07 listopada 2010, 18:14

Katarynka pisze:Podobało mi się zakończenie, jak rodziny dzieciaków poszli na Rysy, chcieli zobaczyć, czego ich pociechy tam szukały...
I dla mnie ta scena mimo dozy patosu była chyba najlepsza , a po za tym dobra rola Pawła Królikowskiego ( jedna z ostatnich scen gdy Edyta Olszówka przychodzi do niego ze swoim pomysłem wejścia na Rysy )
"Niekiedy wilkiem się nazywał , lecz wilkiem nie był, gdy wszyscy raźnie śpiewali - wolał zawyć ... "
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2032
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 07 listopada 2010, 22:40

Jola R pisze:Malgo2malgo powiedział/-a:
Moim zdaniem nie powinniśmy pokuszać się do oceny nauczyciela,
Moim zdaniem to "odważny" człowiek, który wybrał się w zimie na Rysy z uczniami którzy po raz pierwszy byli w Tatrach. Ja na jego miejscu co najwyżej na Grzesia bym z nimi poszedł...
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 grudnia 2010, 20:37

Pan Mirek Sz. był bardzo lubianym nauczycielem. Uczniowe go wprost uwielbiali. Organizował już niejedną taką wyprawę. Mało kto wie ale dzien wcześniej jedna 10 osobowa ekipa zdobyła Rysy, oni szli nastepnego dnia. Na tą wycieczkę wybrało sie ok 21 osób. Podzielili sie na 2 grupy.
Sama nie moge uwierzyć że rodzice puscili swoje pociechy na taką wyprawę. Wprawdzie czesc należała do koła wspinaczkowego, ale tylko czesc.
Z zeznan uczniow ktorzy przezyli nauczyciel chciał zawracac ale pod presją młodziezy zgodził sie isc dalej. Wkoncu ich koledzy zdobyli rysy dzien wczesniej :(
Jestem z okolic Tychów, zyłam tym wydarzeniem. To były ciezkie chwile dla wszystkich. Od tego nauczuciela odwrocili sie prawie wszyscy.
Z tego co wiem uczył nadal ale nie mogl organizowac juz wycieczek. Teraz w Kruczku chyba już nie uczy.
Odpowiedz