Trzecia wyprawa w Tatry

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Anonymous

Trzecia wyprawa w Tatry

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 17:08

Witam. To ma być nasza trzecia wyprawa w tatry. Z kondycją jest średnio, choć na Giewont wystarczyła. Do tej pory mamy zaliczone Kasprowy, Giewont i wszystkie polskie doliny oprócz Gąsienicowej. To planujemy na ten rok:
1. gąsienicowa, murowaniec i czarny staw gąsienicowy
2. ciemniak od kościeliskiej + krzesanica
3. Spływ Dunajcem
4. moko-świstówka-pięć stawów
5. rusinowa choć ten dzień nie jest pewny mocno

I tutaj Was proszę o radę - jakaś fajna trasa na dzień piąty no i ocena tych tras. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1491
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Lokalizacja: Stalowa Wola / Warszawa
Kontakt:

Post autor: Kovik » 25 lipca 2010, 17:21

pierwszego dnia to własnie dałbym ta rusinową + gęsia szyja

drugi dzien to tak jak u Ciebie pierwszy + kościelec

trzeci dzien od krzesanicy idz na małołączniak i zejdź kobylarzowym żlebem

czwartego dnia zamiast na świstówke to na szpiglas - bardzo łatwa i piękna droga

piątego dnia to może grześ + rakoń i do wyżniej chochołowskiej w dół albo jak bedzie siła i ochota to wołowiec koniecznie
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 17:28

A jak z przygotowaniem kondycyjnym na te szlaki? Podołamy? :D
K4R

Post autor: K4R » 25 lipca 2010, 18:21

drugi dzien to tak jak u Ciebie pierwszy + kościelec
a nie Krzesanica ? :oczynoela:
1. gąsienicowa, murowaniec i czarny staw gąsienicowy
Na rozgrzewkę może być :)
4. moko-świstówka-pięć stawów
Fajna trasa szedłem w odwrotnym kierunku . Szpiglasowa też morze być od Moka łatwa i przyjemna scieżka od Piątki Trochę bardziej stroma z kawałkiem łańcuchów .Na Szpiglasową lepiej iść od Piątki schodząc do Moka.
A jak z przygotowaniem kondycyjnym na te szlaki? Podołamy? :D
Nie wiem jaką masz kondycje nie są to jakieś specjalnie długie i wyczerpujące szlaki więc nie powinno byc problemu .
wyżniej chochołowskiej w dół
Nienawidzę tego szlaku szedłem nim w 34 stopniowym upale oczywiście w góre myslałem że padne :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 18:26

Tak mniej wiecej czasowo - ile zajeloby 5stawow-szpiglasowka-moko-palenica?
A jak z Kościelcem? Słyszałem że nie jest nadzwyczaj łatwy szlak....
Nad Wołowcem myślałem..... ale wolę chyba Spływ :D
A co powiecie o szlaku na Ciemniaka?
K4R

Post autor: K4R » 25 lipca 2010, 18:31

Tak mniej wiecej czasowo - ile zajeloby 5stawow-szpiglasowka-moko-palenica?
Masz mapę?
A jak z Kościelcem? Słyszałem że nie jest nadzwyczaj łatwy szlak....
Nadzwyczaj trudny też nie jest :) . Zobaczy tu Użytkownik Michał ostatnio był http://www.youtube.com/watch?v=RTS09Zabvaw Link do jego relacji .
A co powiecie o szlaku na Ciemniaka?
Od kościeliskiej nie podobał mi się i jest dosyć długi .
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1491
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Lokalizacja: Stalowa Wola / Warszawa
Kontakt:

Post autor: Kovik » 25 lipca 2010, 19:30

K4R pisze:Cytat:
drugi dzien to tak jak u Ciebie pierwszy + kościelec

a nie Krzesanica ? :oczynoela:
no z czarnego stawu na krzesanicę to chyba troche daleko

tatromanik pisze:A jak z Kościelcem? Słyszałem że nie jest nadzwyczaj łatwy szlak....
jest tylko jeden trudniejszy monent na dole to taki "3m kominek" choć kominek to dla mnie nie był
A co powiecie o szlaku na Ciemniaka?
schodziłem tamta drogą i wydawał mi sie nudny a długi to na pewno
A jak z przygotowaniem kondycyjnym na te szlaki? Podołamy?
jak tylko powiesz sobie i zaciszniesz zęby to każdy przejdzie bez problemów no chyba że macie problemy z wydolnością
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 20:00

tatromanik pisze:A jak z przygotowaniem kondycyjnym na te szlaki? Podołamy?
Na pewno. Moja osobista rada: nie zapodajcie na początku każdej wyprawy szybkiego tempa tylko dlatego, że szlak prowadzi po prostym lub lekko pod górkę. Zanim dojdziecie pod naprawdę strome podejście (Kościelec, Szpiglasy, Czerwone Wierchy, itp.) możecie być już zmęczeni. Czasy na szlakach podane są dla średniego tempa marszu i zazwyczaj się sprawdzają (z mojego doświadczenia). Takie utrzymujcie, a do czasu przejść dodajcie kilka, kilkanaście minut na odpoczynek, w zależności ile ich planujecie.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 20:03

Kovik pisze:jest tylko jeden trudniejszy monent na dole to taki "3m kominek" choć kominek to dla mnie nie był
Bardziej obawiałbym się tego zaraz przed samym szczytem. Ja nie dałem rady, choć ten na dole to był dla mnie pikuś.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 20:24

Nie wiem.... A możecie coś powiedzieć nad szlakiem na Zadni Granat?
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6038
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 25 lipca 2010, 20:31

tatromanik wskocz proszę do działu: "Przedstaw się..."
to taki dobry zwyczaj tu na forum :spoko:
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 25 lipca 2010, 20:32

tatromanik pisze:Nad Wołowcem myślałem..... ale wolę chyba Spływ :D
A ja bym wolał Wołowiec. Szlak strasznie długi, dość wyczerpujący kondycyjnie (około 30km, z przejściem dużej części bardzo męczącym asfaltem w Chochołowskiej) ale bez większych problemów technicznych i przy dobrej pogodzie piękny widokowo. Ja polecam.
tatromanik pisze:A możecie coś powiedzieć nad szlakiem na Zadni Granat?
Dość męczący szlak. Spore podejście od Hali Gąsienicowej, no i musisz rozważyć co dalej? Bo wejść na sam Zadni Granat to nie wiem czy jest sens. Dobrze by było to połączyć choć z kawałkiem Orlej, np. przejść do Skrajnego Granatu. Nie wiem tylko na ile Wasza kondycja na to pozwoli.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 lipca 2010, 20:35

A jakieś inne ciekawe realne szlaki w okolicach Gąsienicówki?
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6038
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 25 lipca 2010, 20:38

tatromanik zerknij na PW. napisałem Ci ważną wiadomość.
Pozdro.
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 25 lipca 2010, 20:42

tatromanik pisze:A jakieś inne ciekawe realne szlaki w okolicach Gąsienicówki?
Dość długi ale według mnie realny szlak to Krzyżne. Piękne widoki z Przełęczy no i w końcu Tatry Wysokie.
Zresztą co do Granatów nie powiedziałem, że to nie realny szlak. Przecież zawsze można wejść i ewentualnie zejść tą samą drogą. Wszystko zależy od kondycji, pogody, dyspozycji dnia i wielu innych jeszcze czynników. Jak coś to myślę, że też dacie radę a wycofanie się żadnej ujmy nie przynosi. Góry to nie zabawa.
Odpowiedz