Zakopane

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Dzwonek

Post autor: Dzwonek » 15 czerwca 2010, 21:47

tom-pi4 pisze:Co prawda kilka ładnych lat temu tam szedłem ale wtedy jeszcze przy trawersowaniu Żlebu Żandarmerii były tam rozpięte łańcuchy ułatwiające przejście.
pewnie poleciały z jakąś lawiną ;)
w 2007 już na pewno nie było
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 15 czerwca 2010, 21:51

Dzięki za info. Jak będę u rodziców to postaram się znaleźć jakąś fotkę z tego miejsca z łańcuchami :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 09 marca 2012, 17:05

W Zakopanem - zimowej stolicy Polski - powietrze jest gorszej jakości niż w centrum Katowic. Siwa chmura wiszącą nad miastem to efekt setek dymiących kominów.


http://wyborcza.pl/eko/1,113774,1114148 ... icach.html

PS: zbieram dutki na opłaty klimatyczne w Zakopanem :twisted:
Master
Turysta
Turysta
Posty: 407
Rejestracja: 29 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Master » 12 marca 2012, 19:05

Zwyczaj palenia śmieci w piecach jest na Podhalu dość mocno rozpowszechniony.
Dzwonek

Post autor: Dzwonek » 27 marca 2012, 12:11

Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1096
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: adrians_osw » 27 marca 2012, 14:21

I jak tu wierzyć w prawo czy państwo. Zupełnie nie zrozumiały wyrok, wbrew logice.
--->>> Moja galeria <<<---
--->>>flickr<<<---
Dzwonek

Post autor: Dzwonek » 27 marca 2012, 14:40

adrians_osw pisze:Zupełnie nie zrozumiały wyrok
"Mówiła, że jej tata zajmie się sprawą"

...
Mike

Post autor: Mike » 27 marca 2012, 14:43

Dzwonek pisze:"Mówiła, że jej tata zajmie się sprawą"
Czyli w tej sprawie najważniejsze jest to Kim jest tatuś :-)
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1376
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Zrzęda » 27 marca 2012, 17:08

Dzwonek pisze:ot taki news z Zakopanego :kukacz:
Ania, nie wrzucaj proszę takich newsów, bo mi ciśnienie skacze!
W jakim popieprzonym państwie my żyjemy!?! :oczynoela:
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Zbychu

Post autor: Zbychu » 27 marca 2012, 20:38

"- Wysoka Sprawiedliwości - zwrócił się do sądu
- To nie jest sprawiedliwości, to jest sąd - odpowiedział mu sędzia."

Zakopiańska klasyka :8) Z tej samej klasyki: "gość" mieszka w pensjonacie. Obija się na nartach, lub pijany na Krupówkach. Trafia do szpitala. Udzielana mu jest pomoc. Wraca do domu. Po kilkunastu dniach właściciel pensjonatu dostaje wezwanie z kancelarii adwokackiej o wypłatę zadośćuczynienia za straty na zdrowiu i straty moralne, bo w dniu takim a takim gość pensjonatu na jego terenie z powodu nieodśnieżonego chodnika uległ wypadkowi, na skutek którego udzielano mu pomocy w szpitalu.
Jak właściciel w swojej naiwności nie zatrudni adwokata, lub nie posiada polisy OC /wtedy ubezpieczyciel broni się przed wyłudzeniem/ - to właśnie tak się to kończy.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5787
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 27 marca 2012, 20:49

adrians_osw pisze:I jak tu wierzyć w prawo czy państwo
To jest najbardziej dramatyczne!
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 351
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: WAR » 28 marca 2012, 0:24

adrians_osw pisze:I jak tu wierzyć w prawo czy państwo. Zupełnie nie zrozumiały wyrok, wbrew logice.
Trzeba wierzyć w siłę czwartej siły. Jak takie sprawy trafiają do opinii publicznej jakimś dziwnym trafem wyprostowują się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie jest to reguła, ale kilka osób odetchnęło z ulgą po tym jak ich sprawami zainteresowała się telewizja.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 marca 2012, 7:11

Panowie i Panie nie rozdzierajcie tu szat w płaczu nad biednymi mieszkańcami Zakopanego. Czy jak oni od lat oszukują i, prosto mówiąc okradają turystów, to jest dobrze ?
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7701
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 28 marca 2012, 9:02

Dobromił pisze:Panowie i Panie nie rozdzierajcie tu szat w płaczu nad biednymi mieszkańcami Zakopanego.
Tu chodzi o zasadę nietykalności czyjeś własności, niezależnie czy to będzie w Zakopanem czy Warszawie. Nikt nie ma praw wejśc na czyjąć własność bez jego zgody, jeżeli wchodzi to musi sie liczyć, że może mieć kłopoty. Tłumaczenie, że tak wszyscy robią nie jest poprawne. Święte prawo właściciela do obrony swojej własności. W tym przypadku sąd dał popis niekompetencji i braku poszanowania własności, zapewne skład orzekający jest jeszcze w "głebokiej komunie", gdzie czyjąć własność miało się za nic. Kiedyć nawet obowiązywał przepis o kradzieży samochody - to nie była kradzież, tylko przywłaszczenie w celu krótkotwałego użycia. To jest nierozsądne orzeczenie, które zapewne będzie zaskarżone.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Master
Turysta
Turysta
Posty: 407
Rejestracja: 29 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Master » 28 marca 2012, 19:26

akurat w tym przypadku PiotrekP ma absolutną racje! Tu nie chodzi bowiem o to, czy to był Zakopiańczyk, czy ktoś inny. Ktoś wlazł mu na jego posesje, były ostrzeżenie przed psem itp, zatem wg. mnie, winna zdarzenia jest owa natalia (swoją drogą znam właśnie taką natalię, która zrobiła by dokładnie to samo - coś to imię jakieś nie takie jest :P ). Jeśli sąd zdecydował inaczej to wszyscy w Polsce, którzy mają gdzieś zamontowane takie tabliczki, teraz mogą sobie je wsadzić w dupę. Osobiście mam tylko jedną, małą wątpliwość : co jest z tym ogrodzeniem ? Czy faktycznie go nie było ? Bo jeśli faktycznie go nie było, to w zimę wejście przypadkiem na taki teren już nie jest takie bardzo nieprawdopodobne. Ale to dotyczy tylko samego faktu wejścia na teren, a nie podchodzenia do psa.
Na koniec coś z serii :
Rzecz się działa latem 2010 roku, na podwórku jednej z kwater prywatnych, w Poroninie, wieczorem, jakoś tak po 21 już było...
Nagle na podwórko włazi dwóch, nieco podchmielonych typków i pyta się właścicielki o pokój na jedną Noc. Dostają odpowiedź, że takiego to tu nie ma, na co chłopaki zaczynają coś marudzić. Nagle jeden z nich zagaduje do gościa siedzącego nieopodal, na huśtawce: a Ty, co tu robisz? Na co gość, właściciel owej kwatery, wstaje ze słusznej wielkości siekierką i opowiada: Ja tu pilnuję porządku.
Chłopaki szybko, nawet bardzo szybko, opuszczają teren posesji...
Odpowiedz