Orla Perć

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

tom-pi4

Orla Perć

Post autor: tom-pi4 » 19 czerwca 2009, 17:38

Chyba każdy prawdziwy "góral" wie co oznacza ten termin. W niedługim czasie zamierzam się wybrać tym szlakiem po raz pierwszy w życiu (więcej szczegółów podam niedługo w dziale "zaproszenia"). Mam za sobą kilka wysokogórskich wspinaczek na tatrzańskie szczyty i granie (Rysy od PL i SK, Zawrat z Murowańca, Świnica, Kościelec i kilka innych tras ubezpieczonych łańcuchami) ale przed Orlą mam wielki respekt, pewnie z powodu że idę po raz pierwszy. Proszę o porady bardziej doświadczonych forumowiczów. Głównie interesuje mnie, czy mam zabrać ze sobą sprzęt do autoasekuracji (uprząż, zestaw via ferrata), ewentualnie jakiś inny sprzęt wspinaczkowy. Powiedzcie, czy rzeczywiście jest tam tak trudno jak to opisują wszystkie przewodniki i większość stron poświęconych górom. Za wszelkie uwagi i sugestie z góry dziękuję. :)
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 19 czerwca 2009, 17:51

O sprzęcie via ferrata wiem, że praktycznie się nie przyda ale w wielu miejscach jest napisane, że warto go mieć na wszelki wypadek, żeby nawet na moment się wpiąć. No ale to jest kwestia drugorzędna. Tak jak napisałeś najważniejsza jest uwaga i koncentracja, tak na Orlej jak i w innych miejscach w górach. A respekt czuję i czuć będę chyba do końca życia, nie tylko przed Orlą ale też przed całymi górami bo to jest NATURA z którą walczyć nie możemy. Jeżeli masz jakieś sugestie, doświadczenia, uwagi co do konkretnych odcinków czy trudniejszych miejsc to z wielką chęcią je przeczytam, bo rady bardziej doświadczonych są zawsze cenne.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 czerwca 2009, 17:55

tom-pi4 Jak wepniesz się w drabinkę, czy klamrę, to zakorkujesz tłoczną perć :) Dobre, nieślizgające buty i pogoda Ci się bardziej przyda :]
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 czerwca 2009, 18:45

Dopóki nie jest mokro(ślisko) to orla według mnie jest do przejścia dla sprawnego człowieka bez panicznego lęku wysokości. Jak się zrobi ślisko, to robi się troche niebezpieczniej... Jak igi powiedział, dobra pogoda to podstawa dobrej Orlej:)
Oscar

Post autor: Oscar » 19 czerwca 2009, 21:34

Sprzęt na via ferraty na Orlej ci sie nie przyda. Tak jak piszą poprednicy najważniejsza na Orlej jest pogoda. Przy dobrej nie powinienes mieć problemów, natomiast przy silnym wietrze i/lub deszczu może być już bardzo niebezpiecznie. Jeszcze sprawa kondycji bo przejscie całej Orlej w jeden dzień też może być niebezpieczne szczególnie jak się idzie z samego Zakopanego a nie z Murowańca lub 5.
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 19 czerwca 2009, 22:11

Ale nie chcę przejść całej w 1 dzień. Mam na to przeznaczone 2 dni i podzielę ją na 2 części, bo w jeden dzień na 99% nie dał bym rady.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 czerwca 2009, 22:16

tom-pi4 pisze:Ale nie chcę przejść całej w 1 dzień. Mam na to przeznaczone 2 dni i podzielę ją na 2 części, bo w jeden dzień na 99% nie dał bym rady.
Pewno byś dał, ale jak możesz to sobie podziałkuj. Po co zarzynać kolana ;) Mosor ma odnóża z tytanu i kolana z żeliwa, więc Go nie słuchaj :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 czerwca 2009, 22:32

A mój podstawowy cel na te wakacje to przejść Orlą na raz. Mimo iż moje kolana są gdzieś 2 razy starsze niż reszta ciała:)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 czerwca 2009, 22:45

igi pisze:Pewno byś dał
Da radę, ale zrobi, jak woli.

Jak już się chwalimy :lol: : mnie to zajęło ~14 i 1/2 godziny w jeden dzień z kolegą z 40-stką na karku. Czuć było zmęczenie dosyć mocno.
Do zmęczenia doszedł jeszcze dojazd do Zakopanego przez sześć godzin jako kierowca: trzy rano i trzy wieczorem.
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 609
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Mariusz » 20 czerwca 2009, 11:51

Mając respekt do gór nie będziesz "kozaczył" a to moim zdaniem ważne na takim szlaku. :)
Tak jak radzili poprzednicy, podziel trasę na połowę, nie będziesz się musiał tak spieszyć, ja bym załatwił sobie nocleg w Murowańcu żeby nie zasuwać z Kuźnic.
Życzę dobrej pogody, wtedy to sama przyjemność :)
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Anonymous

Post autor: Anonymous » 20 czerwca 2009, 16:46

Moje marzenie przejść Orlą Perć, mam nadzieję że w sierpniu sie spełni, chociaż odczuwam "delikatny" stresik. :roll:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 20 czerwca 2009, 17:27

Może komuś się przyda subiektywna ocena mojej dziewczyny, ktora czuła rownież duży respekt do trasy. Plus trochę moich zdjęć w linkach na picasie.

http://3000.blox.pl/2008/09/Orla-Perc-o ... zyzne.html

Mam zrobiony jedynie odcinek numer dwa. Jedynkę robimy w tym roku. Czuję się przygotowany. :)

ps. nie zapomnij o rękawiczkach
Oscar

Post autor: Oscar » 20 czerwca 2009, 17:46

A który to odcinek nr 2 ? :D Bo Orla nie jest tak ponumerowana, a wiele osób przechodząc Orlą dzieli ją nawet na 3 odcinki :D
Anonymous

Post autor: Anonymous » 20 czerwca 2009, 17:48

Czarne Ściany - Krzyżne.
Oscar

Post autor: Oscar » 20 czerwca 2009, 17:59

Wejście Kulczyńskim :D
Odpowiedz