Łomnica

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

tymuś

Post autor: tymuś » 12 sierpnia 2009, 23:20

igi pisze: Tak sporo komina, ale klamry i łańcuchy powodują, że nietrudny. Pod koniec są dwie "stupaczki". Ogólnie każdy tatrzański turysta przejdzie go z przyjemnością.
ale jak juz sugerowal mi jck. dopoki nie bede wygladal jak szpejowa choina to nie ide na Lomnice bez "papiuruf" & without mountain guide. srednio sie mi marzy uszczuplanie moich i tak skromnych w ostatnim czasie zasobow pienieznych :lol:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 sierpnia 2009, 23:21

tymuś pisze:srednio sie mi marzy uszczuplanie moich i tak skromnych w ostatnim czasie zasobow pienieznych
słusznie.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 13 sierpnia 2009, 0:53

tymuś pisze:a tak powaznie to ten Franz az tak dlugi jest?
W sumie traktowany jako całość jest dość długi, choć jako-takie trudności występują tylko na kilku pierwszych metrach. Pierwszy raz komin robi wrażenie, z czasem trudności się niwelują. Dla ambitnych, po lewej stronie od Franca, jest jedynkowy komin, "kogoś tam" z zaklinowanym głazem.
tymuś

Post autor: tymuś » 13 sierpnia 2009, 8:44

golanmac pisze: Dla ambitnych, po lewej stronie od Franca, jest jedynkowy komin, "kogoś tam" z zaklinowanym głazem.
a na ile jest wyceniony Franz?
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3074
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 13 sierpnia 2009, 9:18

igi pisze:Tak sporo komina, ale klamry i łańcuchy powodują, że nietrudny.
tymuś pisze:a na ile jest wyceniony Franz?
Owszem, wycenę gdzieś nawet znalazłem: I (choć powinno być jeszcze A0, żeby być strict). Aczkolwiek wziąłbym tą poprawkę, że np Orlej Perci można biegać i człowiek nawet nie myśli o asekuracji. W kominie Franza zakładałem przeloty co kilka metrów....
tymuś pisze:without mountain guide.
Pójść na Łomnicę z przewodnikiem to spora przesada...
Mooliczek pisze:zaraz dostanę w czapę, że mu ubliżam...
^$&^(&&_&(*&*)+(* Mulik....
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
tymuś

Post autor: tymuś » 13 sierpnia 2009, 9:23

jck pisze: Pójść na Łomnicę z przewodnikiem to spora przesada...
no oczywiscie, dlatego sie nie wybieram dopoki nie bede mial 100 kg szpeju albo papiery :D

ale do niedawna powaznie rozmyslalem nad ta Łomnicą

a z przewodnikiem nie pojde chocby dlatego ze nie mam zamiaru napedzac tego biznesu. lobby. tak to sie chyba dzis nazywa ze robia z nas idiotow iz na Lomnice czy np Baranie Rogi oficjalnie trza isc z przewodnikiem, trudnosci zero, rzekomo dbaja o przyrode a pol Łomnicy dzis wyglada jak przedmiescia Warszawy
Anonymous

Łomnica .

Post autor: Anonymous » 25 grudnia 2010, 10:28

Mam nietypowe pytanie.
Czy istnieje możliwość wejścia na Łomnicę?
Wiem, że nie ma tam żadnych szlaków znakowanych i że najłatwiejszą opcją jest droga przez 'Płaczkę Emerycziego'. Czy jeśli idzie się ze sprzętem do wspinaczki, czy słowacy wylegitymują cię na 'szlaku' czy raczej jeśli zobaczą taką osobę pozwalają iść dalej. Jak Wasze doświadczenia w tej sprawie wyglądają? Pytam bo słyszałam o kilku górach, gdzie wystarczyło 'pomachać' karabinkami i kościami przez co puszczali dalej bez najmniejszych problemów. Zakładamy oczywiście, że nie mam żadnej legitymacji KW.

Czy w ogóle na inne nieznakowane góry da się wejść w podobny sposób? Czy jest to w ogóle możliwe czy raczej legitymacja KW jest niezbędna.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 grudnia 2010, 19:12

Tylko z uprawnionym przewodnikiem
tom-pi4

Post autor: tom-pi4 » 26 grudnia 2010, 12:17

Tylko z uprawnionym przewodnikiem
Nie tylko. W większości przypadków z tego co wiem wystarczy trochę szpeju i legitka KW, przecież wielu z naszych forumowiczów właśnie w taki sposób zdobywa szczyty położone poza granicami szlaków. Nie słyszałem jak do tej pory żeby ktoś miał z tego tytułu większe problemy, no chyba że się nie chwalą :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3074
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 26 grudnia 2010, 13:18

tom-pi4 pisze:W większości przypadków z tego co wiem wystarczy trochę szpeju i legitka KW
No tak, tylko..
Belissima pisze:Zakładamy oczywiście, że nie mam żadnej legitymacji KW
W tym wypadku pozostaje OEV. Nadal założeniem jest poziom trudności drogi wejściowej: granie za II lub ściany za III, ale to już jest znacznie łatwiejsze do 'obejścia'.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 26 grudnia 2010, 20:23

jck pisze:W tym wypadku pozostaje OEV.
OEAV i DAV w wypadku Polaków kiepsko działa...

pzdrw
K
Anonymous

Post autor: Anonymous » 26 grudnia 2010, 22:41

kp pisze: OEAV i DAV w wypadku Polaków kiepsko działa...
kiepsko działa jako ubezpieczenie, czy jako legitymacja KW? jakieś złe doświadczenia z tym związane?
Anonymous

Post autor: Anonymous » 26 grudnia 2010, 22:46

radko pisze: kiepsko działa jako ubezpieczenie, czy jako legitymacja KW? jakieś złe doświadczenia z tym związane?
Mowa jest cały czas o tzw. pozwoleniu. Kilka spotkań i dyskusji. Bez druczków ;-).

K
Anonymous

Post autor: Anonymous » 26 grudnia 2010, 23:01

kp pisze:Bez druczków ;-).
najważniejsze ;)

a swoją drogą pewnie trzeba się liczyć z tym, że używając tego jako pozwolenia właśnie, któryś kiedyś się uprze i taki druczek wypisze ;|
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3074
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 27 grudnia 2010, 16:26

kp pisze:Kilka spotkań i dyskusji. Bez druczków
Mnie też się zdarzyło... pokręcili nosem i tyle. Choć nie wiem jak to wygląda ogólnie, czy ma prawo ów mandat wlepić czy nie? *

*Przy założeniu, rzecz jasna, że pozostałe warunki zostały spełnione.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Odpowiedz