PARKING - Palenica

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Pati

Post autor: Pati » 17 sierpnia 2010, 8:48

Waldku, to godziny szczytu, więc raczej będzie wszędzie zapchane, a przy takim ruchu parkingowe hieny będą też nieźle zdzierać. Zależy gdzie będziesz też parkować, rozumiem, że chodzi o Palenicę - jak tam, to na pewno nie dojedziesz, auta po zamknięciu parkingu upychane są wzdłuż drogi i dojechać się da pod barierkę tylko PKS-em. Potem najbliższe miejsce to parking na Łysej Polanie i po Słowackiej stronie. Ceny są porównywalne.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 sierpnia 2010, 23:02

I tak źle, i inaczej nie dobrze, ehhh. Dzięki, Patrycja.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 20 sierpnia 2010, 20:36

A może nie jest tak źle, jak to z początku wyglądało. Nie, jest bardzo dobrze mimo, że tak na ostatnią chwilę :hura: .
Anonymous

Post autor: Anonymous » 23 sierpnia 2010, 21:07

Informacje na okres urlopowo-wakacyjny.

Dla potomności: parkowałem w sobotę rano i już przed szóstą był taki ruch, że dwa pierwsze rzędy od drogi były zapełnione w całości, dużo samochodów na pewno zaparkowanych było dnia poprzedniego. A nowych na bieżąca i bezustannie przybywało.

Patrycja pisze:parkingowe hieny będą też nieźle zdzierać
Nie pytałem się o cenę w niedzielę w południe, ale w sobotę zainkasowali od razu 2x 20 PLN na dwa dni. Parkingowy dał tylko jeden paragon, co mnie później zaniepokoiło, że przy wyjeździe każą zapłacić jeszcze raz, ale bezpodstawnie. Co więcej, przy wyjeździe pan wydrukował mi drugi paragon bez problemu.
Po za tym parkingowi notują sobie markę i numer rejestracyjny samochodu.
Wyjeżdżałem w niedzielę około dwunastej, więc sam się przekonałem, że to co napisała Patrycja (dzięki Ci) się zgadza.


Samochodów o tej porze jest na tyle dużo, że nawet na Łysej Polanie brakuje miejsca i auta upychają wzdłuż drogi. Przez to powstaje korek tworzony przez chcących dojechać do parkingów. Dlatego (wg. rady na pl.rec.gory) aby ominąć korek warto zastanowić się, czy lepiej skręcić na Jurgów na rondzie za Białką Tatrzańską i wjechać na Łysą Polanę od Słowacji.
Awatar użytkownika
ninik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 804
Rejestracja: 22 listopada 2008, 16:35
Lokalizacja: Myslowitz
Kontakt:

Post autor: ninik » 23 sierpnia 2010, 21:44

Waldek pisze:Dla potomności: parkowałem w sobotę rano i już przed szóstą był taki ruch, że dwa pierwsze rzędy od drogi były zapełnione w całości, dużo samochodów na pewno zaparkowanych było dnia poprzedniego. A nowych na bieżąca i bezustannie przybywało.
Ja wjeżdzałem zaraz po 7:00 i połowa parkingu była juz pełna
Waldek pisze:Samochodów o tej porze jest na tyle dużo, że nawet na Łysej Polanie brakuje miejsca i auta upychają wzdłuż drogi.
... niestety wyjeżdzajac z Palenicy w sobote wieczorem, widziałem dwa albo trzy przypadki wybitych szyb, w autach zaparkowanych wzdłuż drogi.
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

https://www.flickr.com/photos/148596918@N06/albums
Master
Turysta
Turysta
Posty: 407
Rejestracja: 29 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Master » 24 sierpnia 2010, 8:36

Nie wiem, czy ktoś już o tym pisał, ale w przypadku Palenicy Białczańskiej spokojnie można zaparkować na Łysej Polanie, po Słowackiej stronie - koszt to 20zł na dzień.
A co do ruchu na Podhalu to cóż... tutaj chyba nie ma rady...bo ludzie jakoś muszą dojechać chociażby do kwater. A PKP coraz bardziej zniechęca do korzystania ze swoich usług...
Odpowiedz