Wypadki w Tatrach

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 28 stycznia 2007, 9:55

Ja znam takie dwa samobójcze przypadki:
- 27-letni Paweł P. z Krakowa popełnił samobójstwo skacząc z wierzchołka Świnicy na stronę płn.-wsch. Po przeszukaniu rejonu Świnicy ratownicy po dwóch godzinach natrafili na zwłoki mężczyzny leżące 100 m poniżej wierzchołka.

- Nad Kozią Przełęczą na odcinku Orlej Perci z niewiadomych przyczyn spadł 150 m do Dolinki Pustej 21-letni student z Krakowa. Zginął na miejscu. Nieznane są przyczyny tej tragedii. Podejrzewa się, że mógł się ukruszyć chwyt lub stopień albo na skale leżała cienka warstwa lodu.
W Żlebie Szczerby młodzi taternicy zauważyli zwłoki mężczyzny. Stwierdzono, że mężczyzna spadł z Giewontu kilka lub kilkanaście dni wcześniej. Badania wykazały, że był to Michał J., a przyczyną śmierci było samobójstwo.
Minter

Post autor: Minter » 28 stycznia 2007, 13:40

Turyści idący na Zawrat weszli na twarde, strome śniegi. Ponieważ ich obuwie nie było dostosowane do panujących warunków, bali się ruszyć z miejsca aby nie poślizgnąć się. Na pomoc przylecieli śmigłowcem ratownicy. Desantowali się na Zawracie. Asekurując turystów sprowadzili ich nad Czarny Gąsienicowy Staw.

Rodzina z małym dzieckiem utknęła na szlaku powyżej Myślenickich Turni. Godzina była 22.00 a turyści nie mieli światła. Na pomoc wyruszyli ratownicy sprowadzając rodzinę do Zakopanego.
Sylwia

Post autor: Sylwia » 28 stycznia 2007, 16:18

22-letnia turystka zemdlała na szlaku z Kuźnic na Myślenickie Turnie. Została przewieziona do szpitala.
55-letniego mężczyznę przetransportowano do szpitala z silnymi dolegliwościami sercowymi z Wielkiej Polany w Dolinie Małej Łąki.
71-letniego mężczyzna z Kotła Gąsienicowego został przewieziony do szpitala z poważnymi dolegliwościami układu krążenia.
Od godzin porannych trwała akcja ratunkowa w Dolinie Spalonej. Śmigłowiec TOPR wraz z załogą i ratownikami pomagali ratownikom ZHS w czasie akcji ratunkowej. Turystka z atakiem kolki nerkowej została przetransportowana do szpitala.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 29 stycznia 2007, 9:58

I jeszcze to:
Rodzina z małym dzieckiem utknęła na szlaku powyżej Myślenickich Turni. Godzina była 22.00 a turyści nie mieli światła. Na pomoc wyruszyli ratownicy sprowadzając rodzinę do Zakopanego.
15.08.2005 r.Turyści schodzący z Wołowca poprosili ratowników o pomoc w wydostaniu się z tamtego rejonu. Godzina była 21.40, a turyści nie mieli latarki i byli wyczerpani. Ratownicy dotarli do nich o godz. 22.30.
16.08.2005 r. Dwie turystki z powodu zapadającego zmroku nie mogły odnaleźć szlaku z Doliny Pańszczycy w kierunku Hali Gąsienicowej. Z Murowańca na pomoc pospieszyli turystkom ratownicy.
29.08.2005 r. Dwóch turystów utknęło w rejonie Małołączniaka i Kopy Kondrackiej z powodu braku światła i wyczerpania. Zostali sprowadzeni na Halę Kondratową i przewiezieni do szpitala.
Sara

Post autor: Sara » 29 stycznia 2007, 17:40

Macie największy zbiór wypadków w Tatrach ze wszystkich for :).
Dilivio

Post autor: Dilivio » 02 lutego 2007, 7:45

Nie będe gorszy :D:
25.06.2005
Turysta z 14-letnim synem schodząc z Ciemniaka zadzwonił prosząc o pomoc dla syna, który był tak osłabiony i odwodniony, że nie był w stanie dalej schodzić. Chłopca śmigłowcem zabrano do Zakopanego.

07.09.2005
Dwie starsze Angielki utknęły w okolicach Myślenickich Turni. Z powodu wyczerpania wycieczką, nie były w stanie zejść o własnych siłach. Zostały przetransportowane do Zakopanego.

17.12.2005
Turysta idący do Doliny Pięciu Stawów powiadomił ratowników, że jest wycieńczony, robi się ciemno a on nie ma latarki. Ratownicy pospieszyli z pomocą i sprowadzili mężczyznę.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 lutego 2007, 7:56

Dilivio też coś zna :). Ja dodam tu jeszcze taki opis:
22.05.2005 r.
62-letnia turystka doznała bolesnej kontuzji stawu skokowego upadając powyżej Grzybowca. Ratownicy udzielili pomocy desantując się niedaleko miejsca wypadku i zabrali poszkodowaną w noszach francuskich na pokład śmigłowca.

02.06.2005 r.
14-latka będąca na wycieczce szkolnej upadła w Dolinie Olczyskiej i doznała urazu kolana. Pomoc ratowników była konieczna ponieważ dziewczyna nie mogła iść o własnych siłach.

08.06.2005 r.
Turystka doznała kontuzji nogi w Dolinie Strążyskiej. Została zawieziona do szpitala.

17.06.2005 r.
15-letnia turystka w Dolinie Kościeliskiej w rejonie Lodowego Źródła doznała kontuzji nogi. Została zabrana do szpitala.

21.06.2005 r.
Turystka złamała rękę w Pięciu Stawach. Śmigłowcem została zabrana do szpitala.

21.06.2005 r.
21-letni turysta z Węgier upadł i doznał kontuzji nogi. Z Kasprowego Wierchu kolejką ratownicy przetransportowali go do Kuźnic a dalej do szpitala.

05.07.2005 r.
63-letni turysta z Czech doznał kontuzji nogi w rejonie Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Śmigłowcem został przetransportowany do szpitala.

06.07.2005 r.
48-letni turysta doznał kontuzji ścięgna Achillesa na Polanie Chochołowskiej. Został przewieziony do szpitala.

07.07.2005 r.
23-letni turysta schodząc z Jaskini Mylnej przewrócił się i doznał kontuzji barku. Został przewieziony do szpitala.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 02 lutego 2007, 19:39

Tu zamieszczę "kamienne wypadki":
12.08.2005.
23-letnia turystka podchodząca na Zawrat została uderzona w nogę sporym kamieniem, który został potrącony przez turystów idących powyżej. Ratownicy desantowali się w okolicy Małego Koziego Wierchu. Poszkodowaną wciągnięto na pokład śmigłowca będącego w zawisie i przetransportowano do szpitala..

19.08.2005 r.
Młoda turystka idąca szlakiem na Zawrat została uderzona kamieniem w głowę. Kamień został strącony przez turystów idących wyżej. Na pomoc przylecieli ratownicy desantując się niedaleko wypadku.

11.09.2005 r.
25-letniemu turyście w rejonie Koziej Przełęczy spadający kamień zmiażdżył palce u ręki. Po sprowadzeniu na Halę Gąsienicową został przewieziony do szpitala.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 lutego 2007, 17:44

19.08.2005 r.
Mężczyzna na szlaku ze Świnicy doznał poważnych problemów z układem krążenia. Aby udzielić pomocy ratownicy dolecieli na Przełęcz nad Zakosy a dalej poszli pieszo.

29.08.2005 r.
Kobieta idąca szlakiem na Nosal zasłabła. Ratownicy udzielili pomocy i sprowadzili ją na dół.

30.08.2005 r.
Młoda turystka zasłabła w górnej części szlaku z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch. Został wezwany śmigłowiec ponieważ stan kobiety pogarszał się.

08.09.2005 r.
60-letnia kobieta zasłabła w Dolinie Białego. Ratownicy udzielili pomocy. Również w Dolinie Białego zasłabła druga kobieta. Upadając doznała potłuczeń klatki piersiowej.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 lutego 2007, 17:53

Ale biblioteczka :D!!! Kto jest na naszym forum ten wie co go może spotkać na szlakach tatrzańskich.
Minter

Post autor: Minter » 04 lutego 2007, 14:15

30.04.2005 r.
Turystka złamała nogę poniżej Tomanowej Przełęczy. Śmigłowcem została przetransportowana do szpitala.

22.05.2005 r.
Turysta przewrócił się i uderzył głową o kamienie idąc z Wodogrzmotów do Pięciu Stawów. Na pomoc przyszedł rannemu ratownik ze schroniska w Pięciu Stawach udzielając pierwszej pomocy. Turysta o własnych siłach zszedł do Wodogrzmotów.

22.05.2005 r.
62-letnia turystka doznała bolesnej kontuzji stawu skokowego upadając powyżej Grzybowca. Ratownicy udzielili pomocy desantując się niedaleko miejsca wypadku i zabrali poszkodowaną w noszach francuskich na pokład śmigłowca.

02.06.2005 r.
14-latka będąca na wycieczce szkolnej upadła w Dolinie Olczyskiej i doznała urazu kolana. Pomoc ratowników była konieczna ponieważ dziewczyna nie mogła iść o własnych siłach.

08.06.2005 r.
Turystka doznała kontuzji nogi w Dolinie Strążyskiej. Została zawieziona do szpitala.

17.06.2005 r.
15-letnia turystka w Dolinie Kościeliskiej w rejonie Lodowego Źródła doznała kontuzji nogi. Została zabrana do szpitala.

21.06.2005 r.
Turystka złamała rękę w Pięciu Stawach. Śmigłowcem została zabrana do szpitala.

21.06.2005 r.
21-letni turysta z Węgier upadł i doznał kontuzji nogi. Z Kasprowego Wierchu kolejką ratownicy przetransportowali go do Kuźnic a dalej do szpitala.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 05 lutego 2007, 10:44

Ja znam taki wypadek:
29.10.2005 r.
Dwóch turystów utknęło w trudnym, eksponowanym terenie w ścianie Miedzianego nie mogąc zrobić kroku w żadną stronę. Turyści zboczyli ze szlaku idąc z Morskiego Oka do Pięciu Stawów. Ratownicy dotarli do turystów. Po ogrzaniu rozpoczęli opuszczanie ich w dół. Akcja trwała bardzo długo. Od godz. 20 po otrzymaniu informacji o wzywaniu pomocy do godz. 6 następnego dnia do dotarcia do schroniska w Pięciu Stawach.
Sara

Post autor: Sara » 06 lutego 2007, 7:53

To było dnia 02.06.2006
Dwóch turystów wyruszyło z Hali Gąsienicowej przez Zawrat do Pięciu Stawów Polskich. Warunki atmosferyczne były bardzo trudne. Padał ulewny deszcz a wyżej śnieg. Jeden z turystów był tak wycieńczony wyprawą, że został nad Wielkim Stawem ponieważ nie miał już sił iść dalej. Jego kolega poszedł po pomoc do schroniska, ale nawet z pomocą dwóch pracowników turysta nie mógł utrzymać się na nogach. Po pomoc wezwano ratowników, którzy z Zakopanego dotarli do Pięciu Stawów o 2 w nocy. Przemoczonego, wyziębionego i osłabionego turystę w noszach francuskich znieśli do schroniska. Okazało się, że turysta był na diecie, która nie pozwalała mu napić się słodkiej herbaty.
33-letnia turystka z Rogoźnika doznała kontuzji nogi przy zejściu z Jaskini Mroźnej na stromym i śliskim odcinku szlaku.
MałaBee

Post autor: MałaBee » 06 lutego 2007, 10:47

Sara też jest obeznana w tych tematach :D :D :D
Anonymous

Post autor: Anonymous » 23 lutego 2007, 19:49

Ja znalazłem taki wypadek:
05.06.2006 r.
Turysta wyruszył z Morskiego Oka z zamiarem dotarcia do Pięciu Stawów. Nie znając topografii zaczął podchodzić Marchwicznym Żlebem trawersując stok Opalonego, gdzie poślizgnął się i spadł kilka metrów doznając kontuzji nogi. Nie znając numeru TOPR spędził całą noc w kosówkach. Na drugi dzień zadzwonił na numer 112 i został zlokalizowany przez ratowników, którzy przemoczonego, wyziębionego i rannego turystę musieli przez kosówki przetransportować do schroniska w Morskim Oku.
Odpowiedz