Kto kiedy na ściance?

Dział przeznaczony do rozmów o wspinaczce i jej aspektach: asekuracji, wycenach dróg, rejonach wspinaczkowych, stylach wspinaczkowych, etyce, metodach treningu. Dowiesz się również, jak zacząć swoją przygodę ze wspinaniem i poznasz najnowsze wiadomości ze wspinaczkowego świata.
W tym dziale rozmawiamy również o via ferratach, asekuracji oraz ciekawych miejscach, w których znajdują się "żelazne drogi".

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 marca 2012, 20:02

To ciekawe, że jeszcze z AWF nie wyleciałeś. Powiadają, że tam zakaz takiego przepuszczania właśnie.
bluejeans

Post autor: bluejeans » 11 marca 2012, 20:03

Noel pisze:Widzę masz uraz po wypowiedzi Joli :) , ja bym się nie przejmował.
Twój sposób asekuracji był ok, przekładać nie trzeba - ja np. zawsze przesuwam ręce.
Adaś, absolutnie nie mam urazu :) co najwyżej mętlik (w końcu nastawiona jestem na zdobycie wiedzy, jak przystało na wzorowego nowicjusza - chcę wszystko robić poprawnie, zanim nie wyrobi mi się ruch automatyczny)

Ja się w asekuracji czuję pewnie (jakkolwiek to brzmi) ale moje samopoczucie jest tu bez znaczenia, ważne, żeby osoba asekurowana czuła komfort. (dla mnie nawet ważniejsze w tej chwili)

Poza tym lubię konkret :) w czasach szkolnych byłam sportsmenką. Nie potrzebuję, żeby się ze mną cackać ;)



[edit] tak na marginesie, uwielbiam być z Pati na ściance między innymi dlatego, że ona jest dla mnie BEZWZGLĘDNA ;>
bluejeans

Post autor: bluejeans » 12 marca 2012, 12:17

w temacie szkolenia (może komuś się przyda info) dowiedziałam się, że instruktarz kosztuje 10zł :) (super)

tylko wcześniej trzeba się umówić i "zaklepać"
wygląda więc na to, że w najbliższy piątek będę jednak o 16.00 na AWF.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 marca 2012, 21:23

To ciekawe, że jeszcze z AWF nie wyleciałeś. Powiadają, że tam zakaz takiego przepuszczania właśnie.
Nikt mi nie zwrócił jeszcze uwagi ;)
bluejeans

Post autor: bluejeans » 13 marca 2012, 13:04

Noel pisze:Nikt mi nie zwrócił jeszcze uwagi ;)
wiesz, Adaś, jeśli w ogóle będzie okazja, mogę Ci wyświadczyć tę uprzejmość, gdybyś nalegał ;)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 13 marca 2012, 18:28

Już nie żartując na kursie w 2008 roku, uczono mnie żebym przesuwał ręce, nie przekładał :)
bluejeans

Post autor: bluejeans » 13 marca 2012, 18:43

Mówiąc szczerze, przekładanie jest dla mnie bardziej kłopotliwe, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to kwestia czasu i wprawy, a ostatecznie i tak pewnie będę asekurować tak, jak mi będzie najwygodniej.


(najważniejsze, że mam frajdę :) zupełnie niespodziewanie, bo wspinaczki owszem, chciałam spróbować już dawno temu, ale nie sądziłam, że to może tak cieszyć)
Pati

Post autor: Pati » 14 marca 2012, 9:07

bluejeans pisze:ostatecznie i tak pewnie będę asekurować tak, jak mi będzie najwygodniej
I tego się trzymać, ja robię tak lub tak w zależności od sytuacji, albo jak mi właśnie lepiej. Mówię o opuszczaniu prowadzącego. Ważne żeby zachowywać układ 'bloku' z liną w dół, głównie jak się asekuruje i mamy niespodziewane odpadniecie prowadzącego, a tym bardziej jak go nie widzimy na wyciągu. Z tym przepuszczaniem liny to chodzi bardziej o to, żeby nie nie robić tego szybko, bo oplot liny się uszkadza, albo asekurant nie wyhamuje jej. Tak samo jak po opuszczeniu, nie powinno się zostawić przyrządu asekuracyjnego na linie, bo wytworzone ciepło 'topi' też oplot. A i lina lubi się skręcać jak ją przekładasz/przesuwasz. I zachowanie odpowiedniego odstępu od przyrządu asekuracyjnego coby rękę spokojnie przełożyć, czy żeby nam jej nie wciągnęło, bo było by ała. Wyłapanie też lotu dynamicznie, czy statycznie. Jak osoba idzie do góry (schodzi) to przesuwam linę w górę/w dół w zależności od potrzeby, tak jest wg mnie zdecydowanie wygodniej.
bluejeans

Post autor: bluejeans » 14 marca 2012, 18:58

Pati pisze:po opuszczeniu, nie powinno się zostawić przyrządu asekuracyjnego na linie, bo wytworzone ciepło 'topi' też oplot.
a o tym nie pomyślałam.

tak w ogóle to wielkie DZIĘKI, Pati :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 14 marca 2012, 19:33

Mnie też tego ostatnio dziewczyna nauczyła... ;)
Do zobaczenia w piątek.
bluejeans

Post autor: bluejeans » 14 marca 2012, 20:08

fabryka pisze:Do zobaczenia w piątek.
będziecie na 16.00?
Anonymous

Post autor: Anonymous » 14 marca 2012, 21:26

18.00
bluejeans

Post autor: bluejeans » 14 marca 2012, 22:27

no to zobaczymy się raczej w przelocie, bo ja zamierzam być do 18.00
jakkolwiek, dozo :)
bluejeans

Post autor: bluejeans » 16 marca 2012, 19:39

fabryka pisze:Do zobaczenia w piątek.
no to chyba znów nie tym razem.
cóż, może w przyszły piątek :)

ps. na szkoleniu niestety nie dowiedziałam się niczego, czego bym już nie wiedziała. może poza jednym, że: można tak i tak ;)
bluejeans

Post autor: bluejeans » 22 marca 2012, 13:22

w najbliższy piątek AWF Kato, o godz. 18.00 ktoś coś?

Będę, ale nie wiem w jakim stopniu do dyspozycji ;-)
Pati
Odpowiedz