Kaukaz-Kazbek

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Anonymous

Kaukaz-Kazbek

Post autor: Anonymous » 15 sierpnia 2012, 8:25

Bardzo proszę o info, czy ktoś był na Kazbegu? Wybieram się do Gruzji w październiku, nie dam rady wejść pewnie na Kazbek, ale chciałabym wejść na Grzbiet Ordzweri na wysokość 3850 m n.p.m.? Będę wdzięczna za wskazówki
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 sierpnia 2012, 11:48

Moj kolega teraz jest w Gruzji i prawdopodobnie wybiera sie na Kazbek :) Ale z tego co wiem nie jest to łatwa góra ale jak wroci i bede cos wiedzial to moge Cie poinformowac :D
Awatar użytkownika
Maciej
Turysta
Turysta
Posty: 471
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 14:22
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Maciej » 15 sierpnia 2012, 21:56

Mój kolega również właśnie wrócił z Kazbeka. Mówił, że dostali mocno po zadach, góra nie łatwa, a jechało towarzystwo obyte z różnymi cztero i pięciotysięcznikami.
Natomiast do trekkingu jest mnóstwo innych dobrych tras, gór.
Zasięgnę informacji za jakiś czas.
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2396
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: adamek » 19 września 2012, 0:17

Aga daj znać czy udało się
a może jednak Kazbeg?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 września 2012, 21:17

Adaś udało mi się dotrzeć pod Kazbek- do obserwatorium na wysokość ok. 3600 m npm:-) Piękne widoki lodowca. Ważenia niesamowite, nie miałam w planach zdobycia szczytu, to bardzo trudne wyzwanie, natomiast spotkałam schodzących ze szczytu 3 Polaków, byli wykończeni, aklimatyzowali się przez 4 dni, potem pod samym już prawie szczytem czekali na poprawę pogody, dziewczyna była wykończona, narzekała na bóle głowy, choroba wysokościowa dała im się bardzo we znaki, ale udało im się zdobyć Kazbek , ogromne :brawo: :brawo: :brawo: dla tej trójki.
Chyba najmniej przyjemny moment z całej trasy dla mnie to przejście brudnej rzeki z wartkim nurtem.
Choć pod lodowiec poszłam sama to bardzo przyjemnie było i pogoda fantastyczna
:) A Wam się udało?
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2396
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: adamek » 19 września 2012, 21:22

AgaDG pisze:A Wam się udało?
tak jak napisałem w relacji - doszliśmy zgodnie z planem tylko do lodowca na 3270 (wg. mojego wysokościomierza)
byliśmy tam 3 września

ogólnie plan wyjazdu wykonaliśmy, ale na Gruzję i 2 miesiące to mogłoby być za mało
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 19 września 2012, 21:26

No to biorę się za czytanie w takim razie:)
Awatar użytkownika
Halicz
Turysta
Turysta
Posty: 84
Rejestracja: 19 maja 2013, 23:47
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Kazbek

Post autor: Halicz » 24 listopada 2013, 10:57

Witam,
może trochę nieskromnie, ale podam link do mojej relacji z wejścia na Kazbek i nie tylko - również treking po Górnej Swanetii. A jakby co, to służę informacjami. Fantastyczne Góry!
Pozdrawiam serdecznie
http://www.halicze.eu/Gruzja2012/gruzja2012.htm
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2396
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: adamek » 24 listopada 2013, 12:27

Halicz pisze:Fantastyczne Góry!
Jak i cała Gruzja

Halicz zapraszam do działu "Przedstaw się..." - taka forumowa tradycja :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
Halicz
Turysta
Turysta
Posty: 84
Rejestracja: 19 maja 2013, 23:47
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Halicz » 24 listopada 2013, 12:39

Przedstawiałem się juz kiedyś :), ale mnie wywaliło (chyba z racji długiej niobecności), dlatego zarejestrowałem się ponownie. Ale co mi tam, przypomnieć sie mogę ;)
Awatar użytkownika
Rebel
Turysta
Turysta
Posty: 987
Rejestracja: 03 maja 2008, 5:59
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Rebel » 24 listopada 2013, 12:49

Halicz pisze:Przedstawiałem się juz kiedyś
no ba pisałeś nawet relację o przejściu dookoła kotliny jeleniogórskiej , nie którzy pamietają ;)
"Niekiedy wilkiem się nazywał , lecz wilkiem nie był, gdy wszyscy raźnie śpiewali - wolał zawyć ... "
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3081
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 24 listopada 2013, 13:35

Kazbek siedzi z tyłu głowy pewnie wielu forumowiczów, mojej również. Ilekroć oglądam zdjęcia to dochodzę do wniosku, że ta góra jest po prostu ładna. Mam nadzieję, że uda się tam kiedyś dotrzeć.
Po otwarciu bezpośrednich połączeń lotniczych do Kutaisi sprawa się nieco ułatwia...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 584
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: viking » 24 listopada 2013, 20:44

jck pisze:Kazbek siedzi z tyłu głowy pewnie wielu forumowiczów, mojej również. Ilekroć oglądam zdjęcia to dochodzę do wniosku, że ta góra jest po prostu ładna. Mam nadzieję, że uda się tam kiedyś dotrzeć.
Po otwarciu bezpośrednich połączeń lotniczych do Kutaisi sprawa się nieco ułatwia...
oj tak , może w 2014 ?
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3081
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 24 listopada 2013, 21:16

Ja niestety przyszłego roku nie planuję jeszcze. Czeka mnie zmiana mieszkania, więc będę dość solidnie liczył pieniądze.

Pośledzę temat, przeliczę finanse i będę wiedział wówczas więcej.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 351
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: WAR » 24 listopada 2013, 22:17

jck pisze:Pośledzę temat, przeliczę finanse i będę wiedział wówczas więcej.
Ile mniej więcej licząc z lekkim marginesem błędu może kosztować taka wyprawa?
Odpowiedz