Koniec sezonu na Evereście i Lhotse ?

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1920
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Koniec sezonu na Evereście i Lhotse ?

Post autor: Dariusz Meiser » 23 kwietnia 2014, 9:39

Po tragicznych wydarzeniach na Icefallu 18 kwietnia - 17 ofiar w jeden dzień, wygląda na to, że w sezonie letnim nikt nie postawi nogi na "dachu świata". Takiej sytuacji nie było od bardzo wielu lat.
Pisze o tym Boguś Magrel, prezes Polskiego Klubu Lapejskiego, który w ramach wyprawy na Lhotse przebywa w bazie pod Everestem:
http://wspinanie.pl/2014/04/boguslaw-ma ... o-napieta/

Sytuacja jest tym bardziej nieciekawa, bo jeszcze świeża jest sprawa konfliktu Szerpów z Ueli Steckiem i Simone Moro podczas ich próby wejścia na Everest w ubiegłym roku.
Ciekaw jestem Waszego zdania na temat postawy Szerpów.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2032
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 23 kwietnia 2014, 17:17

Stracą głównie szerpowie i wspinacze-zyska góra;)
Ochłoną trochę, przemyślą , a jak dolary się skończą to wrócą do roboty bo co innego mogą tam robić.
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7757
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 23 kwietnia 2014, 19:53

Trudno coś napisać, jeżeli tam się nie było. Z rozmów z ludźmi, którzy tam się wspinali to szerpowie bardzo obrośli w piórka, umawia się na jakąś kwotę i w połowie drogi zmienia zdanie, to takie nieprofesjonalne. Troszkę zepsuli ich firmy, które organizuję wejścia komercyjne i "turyści". Zapewne jak Janek pisze skończy się kasa to dojdą do porozumienia. Troszkę odpoczynku górze się należy i może w tym czasie troszkę posprzątają.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 maja 2014, 8:15

W związku z tragedią Szerpowie nie przygotowali drogi, zatem uruchomiono helikoptery. 2 tysiące dolarów za przelot nad Icefallem od osoby w jedną stronę :) W komercyjnych wyprawach wszystko jest kwestią ceny.
Dariusz Meiser pisze:wygląda na to, że w sezonie letnim nikt nie postawi nogi na "dachu świata". Takiej sytuacji nie było od bardzo wielu lat.
Od południa własnie weszła Chinka z 5-cioma Szerpami, a od północy 15-tu luda z 7 Summits. W tym Polak:
Obrazek
Show must go on ;)
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2032
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 25 maja 2014, 8:23

Rynek nie lubi pustki :)
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Anonymous

Post autor: Anonymous » 25 maja 2014, 8:25

Idą dosłownie po trupach.

PS: W podsumowaniu letniego sezonu jest ponad stu zdobywców Everestu. Wszyscy weszli wspomagani tlenem (w tym 13-latka), w zdecydowanej większości od północy. Dziwna sprawa z Chinką, która zarzekała się, że nie korzystała z helikoptera i przyznała się dopiero po weryfikacji zeznań Szerpów. Bije jakiś wyimaginowany rekord czasu wejścia na 7S+2 i równie wyimaginowana komisja zakwestionowała pokonanie części podejścia z użyciem śmigła :roll:

Odnośnie Lhotse słyszałem tylko o dotarciu do C3 i wycofie ze względu na trudne warunki.

A tak wyglądał serak o rozmiarze 40m na 40m (brak jednego wymiaru), który był przyczyną tegorocznej tragedii:

Obrazek
-> http://www.markhorrell.com/blog/2014/th ... it-happen/
Odpowiedz